Wydarzenia

Pod Bydgoszczą spadł "obiekt wojskowy". Na miejscu wojsko i policja [AKTUALIZACJA]

2023-04-27 15:02

Ministerstwo Obrony Narodowej potwierdziło, że w lesie 15 km od Bydgoszczy, w rejonie miejscowości Zamość znaleziono szczątki niezidentyfikowanego obiektu wojskowego. Temat poruszyła Gazeta Wyborcza. Jak podawał czytelnik dziennika – obiekt runął z nieba, a zdaniem mieszkańców była to rakieta lub dron wojskowy. W sprawie szczątków powietrznego obiektu postępowanie prowadzi prokuratura. Szczegóły poniżej.

Aktualizacja

Służby opuściły już las w Zamościu. Nie ma już po nich śladu. Obiekt został wywieziony. Pozostał okrąg z piasku o średnicy kilkunastu metrów. Teren jest już dostępny.

Pocisk został znaleziony przedwczoraj, jednak spadł na ziemię już jakiś czas wcześniej. Znaleziska dokonał jeden ze spacerowiczów. Znaleziony obiekt był nieuzbrojony. Obecnie wjazdu do lasu pilnuje Żandarmeria Wojskowa. Już wcześniej w stan gotowości postawione zostały wojsko, straż pożarna, a także policja. W środę, 26 kwietnia wieczorem, o zaistniałej sytuacji opowiedział Gazecie Wyborczej jeden z czytelników.

- W okolicy podbydgoskiego Zamościa coś runęło z nieba. Mam informacje, że to rakieta albo wojskowy dron spadł do lasu na obrzeżach wsi - podawał zdenerwowany czytelnik. 

Dziennikarze zwrócili się wówczas do bydgoskiej policji, a następnie do Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy i Regionalnej w Gdańsku, które nie skomentowały sytuacji.

Z kolei „Fakt” podawał, że w podbydgoskim lesie pojawić się miała spora dziura w ziemi i przypomniał, że w okolicy znajduje się m.in. poligon toruński.

Na miejscu był nasz reporter - Dawid Olszewski, który rozmawiał z zaniepokojonymi mieszkańcami na temat całego zdarzenia.

Nieoficjalna informacja: na obiekcie znaleziono napisy w języku rosyjskim

Wiele wskazuje na to, że obiekt to pocisk powietrze-ziemia i nie ma w nim głowicy. Aktualnie mają trwać poszukiwania jej szczątków. Mogła ona oddalić się od pocisku. Na ten moment sytuacja nie zagraża bezpieczeństwu okolicznych mieszkańców. Według nieoficjalnych informacji - na obiekcie znaleziono napisy w języku rosyjskim.

Pod Bydgoszczą spadł obiekt wojskowy. Na miejscu wojsko i policja

Na miejscu pracują prokuratorzy, wojskowi eksperci, policja i nie tylko

W czwartek, 27 kwietnia rano o zaistniałej sytuacji poinformował na Twitterze minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

- Wydział Wojskowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, pod nadzorem Prokuratury Krajowej, wszczął postępowanie w sprawie szczątków powietrznego obiektu wojskowego znalezionego w lesie kilkanaście kilometrów od Bydgoszczy – poinformował Ziobro.

Dodał, że na miejscu zdarzenia oprócz prokuratorów pracują wojskowi eksperci, policja, żandarmeria i przedstawiciele SKW.

Dziwne nagranie w internecie. Czy to obiekt, o którym mowa?

Według nieoficjalnych informacji - o obiekcie służby dowiedziały się już w poniedziałek, 24 kwietnia. Tego samego dnia jeden z bydgoskich blogerów zauważył na niebie nietypowe zjawisko. Mężczyzna prowadzi serwis poświęconyinwestycjom i nieruchomościom pod nazwą "Bydgoszcz w Budowie". Przez przypadek nagrał szybko przemieszczający się obiekt latający, a nagraniem podzielił się z internautami.

Jak poinformował dziennikarzy Gazety Wyborczej - w pierwszej chwili, podczas montażu myślał, że to ptak. Szybko zorientował się jednak, że -według jego szacunku - lecący ponad 100 metrów nad ziemią obiekt nie ma skrzydeł.

- Ruch w dół na nagraniu wydaje się pozorny przez perspektywę - powiedział bloger w rozmowie z Wyborczą.

Nie wiadomo jednak, czy obiekt widoczny na nagraniu to ten samo, który spadł w lesie w rejonie Zamościa. Jak podaje wyborcza - Bloger uwiecznił obiekt w biały dzień. Ten natomiast, tak szybko przelatujący powinien wydawać jakiś dźwięk.