Mieszkanka Bielska zażartowała z policjantów. Grozi jej nawet więzienie

Mieszkanka Bielska zażartowała z policjantów
Autor: policja.pl Mieszkanka Bielska zażartowała z policjantów

Bielszczanka zgłosiła na numer alarmowy, że została pobita. Kiedy na miejsce przyjechali policjanci okazało się, że kobiecie nic nie dolega. 61-latka powiedziała mundurowym, że zgłoszenie było żartem i chciała jedynie sprawdzić, jak szybko przyjadą policjanci.

W poniedziałek (7 czerwca) przed południem dyżurny bielskiej Policji otrzymał zgłoszenie o pobiciu kobiety. Informacja wpłynęła z numeru 112. Pod podany adres natychmiast pojechali mundurowi z patrolówki.

Kiedy policjanci przybyli na miejsce, zastali zgłaszającą i dwóch mężczyzn. Wszyscy byli nietrzeźwi. Okazało się, że nikt nie potrzebował pomocy. Kobieta powiedziała funkcjonariuszom, że zgłoszenie o pobiciu było żartem i chciała tylko sprawdzić, jak szybko przyjadą policjanci.

W związku z bezpodstawnym wezwaniem mundurowych na interwencję kobieta została ukarana mandatem w wysokości 500 złotych.

- Bezpodstawne wezwanie Policji, pogotowia czy innych służb jest wykroczeniem. Zgodnie z kodeksem wykroczeń, za taki „dowcip” przewidziana jest kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Sąd może również orzec wobec sprawcy nawiązkę do wysokości 1 000 złotych - przypominają bielscy policjanci.

Raport z anteny 08.06, godz.10
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE