LM: Złe dobrego początki. PGE Skra pokonała Belgów, ale z problemami

2021-01-28 11:29 RR
PGE Skra pokonuje Belgów. Łomacz:  „Obudziliśmy się po przegranym pierwszym secie i byliśmy już bardziej skuteczni”
Autor: PGE Skra Bełchatów PGE Skra pokonuje Belgów. Łomacz: „Obudziliśmy się po przegranym pierwszym secie i byliśmy już bardziej skuteczni”

PGE Skra z pierwszym zwycięstwem w turnieju Ligi Mistrzów rozgrywanym w Bełchatowie. Podopieczni Michała Mieszko Gogola pokonali 3:1 belgijski Lindemans Aalst, ale wygrana nie przyszła gospodarzom łatwo. Dziś bełchatowian czeka jeszcze trudniejsza przeprawa, zagrają z tureckim Fenerbahce Stambuł.

Trener Michał Mieszko Gogol postanowił dokonać kilku zmian w zespole PGE Skry. Tym samym do gry desygnował libero Roberta Milczarka, przyjmującego Milana Katicia, środkowego Norberta Hubera i atakującego Bartosza Filipiaka.

W pierwszym secie siatkarze PGE Skry nie byli sobą. Nie kończyli ataków, byli blokowani przez rywali. Szwankowało też przyjęcie. Lindemans regularnie wykorzystywało niemoc bełchatowian i punktowało gospodarzy. Trener Michał Mieszko Gogol próbował jeszcze ratować sytuację zmianami: na boisko weszli Taylor Sander i Dusan Petković. Niestety, Lindemans wygrało tę partię 25:17.

Od drugiej partii Gogol postawił już na żelazną szóstkę. Sander i Petković zostali na boisku, a Milczarka zmienił Kacper Piechocki. Sytuacja wróciła do normy - bełchatowianie grali już lepiej, zarówno w zagrywce, jak i blokowali rywali, a najważniejsze, że kończyli ataki. Tutaj niespodzianki już nie było - PGE Skra pewnie zwyciężyła 25:20.

Trzecia partia też mogła zakończyć się niespodzianką. PGE Skra znów miała słabszy okres w przyjęciu, a Lindemans zbudowało przewagę (2:5). Po asie serwisowym Hubera bełchatowianie zaczęli jednak prezentować się lepiej i seryjnie zdobywali punkty. Osiągnęli już taką przewagę, że spokojnie kontrolowali sytuację do końca i zwyciężyli 25:18.

Czwarty set też przyniósł trochę emocji. Choć PGE Skra była stroną dominującą, to Belgowie dotrzymywali gospodarzom kroku. Dopiero w końcówce bełchatowianie zaczęli przeważać, co przełożyło się na zwycięstwo 25: i w całym meczu 3:1

- W tym meczu najważniejsze były trzy punkty i z tego się cieszymy. Obudziliśmy się po przegranym pierwszym secie i byliśmy już bardziej skuteczni. Teraz walczymy dalej, bo jutro czeka nas bardzo ważne spotkanie z Fenerbahce. Nie mamy innego wyjścia, jak zdobyć trzy punkty. Nie patrzymy jeszcze na inne grupy, bo one grają później. Musimy zrobić to, co do nas należy i czekać - powiedział po tym meczu kapitan PGE Skry Grzegorz Łomacz.

PGE Skra Bełchatów - Lindemans Aalst 3:1 (17:25, 25:20, 25:18, 25:20)

PGE Skra: Łomacz, Katić, Bieniek, Filipiak, Ebadipour, Huber, Milczarek (libero) oraz Piechocki (libero) Sander, Petković

Lindemans: Zoppelari, Rybicki, D’Heer, Oprins, van de Velde, van de Voorde, Verstraete (libero) oraz van Hoyweghen, Smidl

Jeśli jesteście świadkami ciekawego wydarzenia w waszej okolicy, piszcie do nas i ślijcie zdjęcia na online@grupazpr.pl

W całym kraju odbyły się protesty kobiet