Kierowca był tak pijany, że po wyjściu z auta.... zasnął na ławce. Groził policjantom śmiercią

2020-05-20 12:15 rr
bełchatów. policja radiowóz
Autor: rr

Dzięki szybkiej reakcji dwóch przechodniów w ręce policji wpadł kompletnie pijany kierowca, który zablokował ruch na jednej z ulic Bełchatowa. 37-letni mężczyzna nie był w stanie ustać o własnych siłach i zasnął na ławce. Po przebudzeniu awanturował się i groził policjantom śmiercią. Za kratkami może za to "posiedzieć" nawet do 5 lat.

Do zdarzenia doszło 18 maja ok. godz. 16. To wtedy dyżurny policji został poinformowany o obywatelskim ujęciu kompletnie pijanego kierowcy.

- Jak ustalili skierowani na miejsce policjanci ruchu drogowego, dwoje mieszkańców powiatu bełchatowskiego zwróciło uwagę na opla astrę. Kierowca zatrzymał auto na drodze w taki sposób, że zablokował ruch. Z samochodu wysiadł mężczyzna, który zataczał się. Widzący tę sytuację świadkowie podbiegli do mężczyzny, ujęli go i zabrali kluczyki od pojazdu. Przeprowadzili również auto w bezpieczne miejsce - informują policjanci z bełchatowskiej jednostki.

Świadkowie o całym zdarzeniu powiadomili policję. Ujęty kierowca był tak pijany, że zasnął kiedy tylko usiadł na ławce. Amator jazdy na "podwójnym gazie" został zatrzymany przez mundurowych.

- Okazało się, że notowany 37-latek, jest dobrze znany policjantom z wcześniejszych przestępstw. Miał również zakaz prowadzenia pojazdów. Od mężczyzny została pobrana krew do badań. W czasie interwencji zatrzymany był agresywny, groził policjantom pozbawieniem życia, przez co naraził się na dodatkową odpowiedzialność. Po wytrzeźwieniu został przesłuchany - dodają funkcjonariusze z KPP Bełchatów.

Skrajnie nieodpowiedzialny kierowca usłyszał zarzuty dotyczące kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości i w okresie obowiązywania zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Odpowie też za groźby karalne i znieważenie funkcjonariuszy.

37-letniemu mężczyźnie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Decyzją prokuratora podejrzany został objęty policyjnym dozorem.