Co dalej z budową metra? Jest szansa na dalsze prace!

2022-05-24 20:31
Metro Marymont
Autor: AC / Super Express

W lipcu bieżącego roku zostaną oddane do użytku stacje po zachodniej stronie drugiej linii metra - Ulrychów i Bemowo. W sierpniu mają zakończyć się prace na odcinku północno-wschodnim. Wciąż jednak pod znakiem zapytania stoi budowa stacji w kierunku Karolina oraz budżet na trzecią linię metra. Kiedy jest szansa na ruszenie z pracami?

W przypadku trzeciej linii metra, które będzie prowadziło na Gocław, dużo zależy od funduszy unijnych. 

- Jeśli nie będzie wsparcia ze strony Unii, ani z budżetu krajowego, nie zbudujemy kolejnej linii - mówił podczas spotkania z dziennikarzami Rafał Trzaskowski, prezydent stolicy. - Nasz wkład własny to ok. 1 mld zł. Wystarczy nam na jedynie trzy stacje.

Problem w tym, że - jak podaje Trzaskowski - rząd ograniczył w KPO finansowanie miejskich inwestycji kolejowych - do kolei zalicza się w Polsce także metro. Poza tym same instytucje unijne zmieniły swoje podejście w kwestii metra - zaliczają je do puli komunikacji zbiorowej. W rezultacie nie można skorzystać m.in. ze środków w ramach CEF-u.

- Zabiegamy o to, by metro było traktowane jako kolej - powiedział wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski. - Decyzji spodziewamy się jeszcze w tym roku.

Trwają też dyskusje nad dalszymi pracami nad ostatnim odcinkiem zachodniej części II linii metra, które ma kończyć się na Karolinie. Umowa na projekt i budowę ostatniego odcinka metra na Karolin została zawarta jeszcze w listopadzie 2018 roku. Choć cały kontrakt, według pierwotnych założeń, miał zakończyć się jesienią bieżącego roku, nadal nie ruszyły żadne prace w terenie. Jest jednak szansa, że to się wkrótce zmieni.

- Miałem rozmowę z dyrektorem Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i mamy zapewnienie, że większość uzgodnień środowiskowych ma trafić do nas pod koniec przyszłego miesiąca - dodaje Michał Olszewski.

To daje niejako nadzieję na jakiś postęp w pracach nad tym odcinkiem, ale w trakcie tych ponad 3 lat od momentu zawarcia umowy pojawiły się inne problemy - przez pandemię, wojnę na Ukrainie podrożały m.in. materiały. W rezultacie trzeba spodziewać się, że wstępne koszta zawarte w umowach przejdą waloryzację.

- Rozmawiamy z wykonawcą, jaką widzi różnicę względem oferty z 2018 r. Wartość ta nie jest jeszcze znana - mówi Olszewski. - Mieliśmy spotkania na najwyższym szczeblu. Pytaliśmy właściciela firmy Gulermak – jest zdeterminowany, by inwestycję realizować - dodał.

Na razie jednak nie wiadomo, jakiego rzędu byłaby to waloryzacja. Wiceprezydent nie poinformował też, skąd Warszawa weźmie pieniądze na pokrycie tej różnicy - nie mówi się w tym przypadku o kwotach rzędu kilkudziesięciu, lecz kilkuset milionów złotych.

Darmowy sklep dla Ukraińców w Warszawie. Potężne kolejki

Typowe teksty każdej mamy - czy potrafisz je dokończyć?

Pytanie 1 z 9
Gdy pytasz mamy "Za ile obiad?", to ona odpowiada:
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE