Czy naprawdę musimy wychodzić z domu? Pyta policja i patroluje toruńskie ulice nawet z powietrza [ZDJĘCIA, WIDEO]

2020-03-30 14:02 Magdalena Witt-Ratowska

To było do przewidzenia - słoneczna i ciepła sobota wygoniła część mieszkańców Torunia z domów. Były spacery i przejażdżki rowerowe po Bulwarze Filadelfijskim, nad Wisłą, na Barbarce, granie w piłkę na "placu cyrkowym" na Skarpie. Posypało się trochę kar. Podobnie jak w innych przypadkach łamania kwarantanny w regionie. W Wąbrzeźnie pewien delikwent zaraz po powrocie z Holandii zorganizował...imprezę. Są i podziękowania dla policjantów za opiekę.

Trudno wysiedzić w domu, kiedy pogoda dopisuje, a perspektywa ponownego swobodnego poruszania się jest daleka. Niektórzy torunianie nie wytrzymali i w sobotę zafundowali sobie zajęcia rekreacyjne na powietrzu, nie stosując się do zaleceń i nakazów. Przypomnijmy, że do 11 kwietnia nie można się swobodnie przemieszczać poza celami bytowymi, zdrowotnymi, czy zawodowymi. Obowiązek pozostania w domu nie dotyczy dojazdu do pracy lub załatwiania niezbędnych codziennych potrzeb, takich jak zakup jedzenia, lekarstw czy opieki nad bliskimi.

Policjanci do patrolowania ulic Torunia i powiatu wykorzystują nagłośnienie w radiowozach i przypominają by pozostać w domu. Dokonują kontroli środków komunikacji miejskiej, osiedli oraz miejsc grupowania się osób, aby przeciwdziałać zgromadzeniom - informuje podinsp.Wioletta Dąbrowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.
Podczas weekendu w Toruniu do sprawdzania miejsc rekreacyjnych i ulic miasta mundurowi dodatkowo wykorzystali drona. Operatorzy kontrolowali m.in. rejon Rubinkowa, Barbarki, Martówki, Bulwar Filadelfijski i Przystań AZS i Mostu Drogowego.
Zastanówmy się, czy w tak wyjątkowym okresie, spacer, nawet jeśli tylko we dwoje, czy z rodziną, jest naprawdę niezbędną dla nas sprawą życia codziennego. Najbliższy czas warto po prostu zostać w domu, o co bezustannie apelujemy - podkreśla podins.Wioletta Dąbrowska.

W ten weekend toruńscy policjanci ukarali mandatami 5 osób, które nie stosowały się do zakazów.

Toruńscy policjanci patrolują ulice miasta z drona

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Jak wygląda sytuacja w innych miejscowościach regionu? Podobne działania - patrole, drony, kontrole przestrzegania kwarantanny, związanej z koronawirusem - prowadzone są praktycznie wszędzie. Najczęściej do łamania zasad kwarantanny dochodzi poprzez robienie zakupów. Niemal codziennie słychać o pojedynczych takich przypadkach w województwie, np. ostatnio w Bydgoszczy i Aleksandrowie Kujawskim.
Ale są i tacy, którym wyobraźni chyba zabrakło w ogóle. 25-letni mieszkaniec Wąbrzeźna ledwie przekroczył granicę, wracając z Holandii, a już następnego wieczoru urządził w domu głośne rodzinne spotkanie i imprezę dla kilku osób. Teraz odpowie za to przed sądem. Odpowiedzialność poniosą też cztery osoby, które dodatkowo objęto dwutygodniową kwarantanną.
Gromadzeniem się, za które są kary, jest też wspólne picie alkoholu przed sklepem. Taki obrazek miał miejsce w Lipnie. W pięcioosobowej grupie był 45-letni mężczyzna, który niedawno wrócił z zagranicy i urwał się z obowiązkowej kwarantanny. Grozi mu wysoka grzywna, pozostali uczestnicy spotkania też odpowiedzą za swoje zachowanie.
Są i jaśniejsze strony całej sytuacji. Policjanci z Lisewa w powiecie chełmińskim otrzymali podziękowania od jednej z mieszkanek za opiekę. W przesłanej wiadomości kobieta, która przebywa w kwarantannie napisała, że „policjanci jako jedyni w tym ciężkim czasie, interesowali się tym co się z nią dzieje”.
Obecnie (stan na 30.03) kwarantanną w regionie objętych jest 7786 osób, w samym Toruniu - 776.