Petycja ws. „indoktrynacji ideologią LGBT”. Jej przeciwnicy manifestowali [ZDJĘCIA]

2021-06-11 13:01 Łukasz Grygiel

Środowiska prawicowe wręczyły prezydentowi Tarnowa petycję z trzystoma podpisami osób niezgadzających się, jak sami mówią na „indoktrynację dzieci i młodzieży ideologią LGBT w szkołach, placówkach oświatowych i kulturalnych w Tarnowie”. W tym samym momencie wsparcie dla samorządu za przystąpienie do akcji „LGBT+JA” wyraziły sojuszniczki i sojusznicy osób homoseksualnych.

Sprawa dotyczy włączenia się przez tarnowski samorząd w kampanie pod hasłem LGBT+JA. Wszystko w ramach obchodzonego 17 maja Międzynarodowego Dnia Przeciw Homofobii. Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę tłumaczy, że w kampanii chodzi o zachęcenie nastolatków do okazywania wsparcia dla swoich nieheteronormatywnych i transpłciowych rówieśników. Nie każdemu ten pomysł się spodobał.

- Rodzice mają zgodnie z konstytucją prawo do wychowywania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami. Czy pan prezydent pytał się nas – rodziców, albo dyrektorów szkół i nauczycieli, czy wyrażamy zgodę na tego rodzaju indoktrynację, bo to się ociera o prokuraturę - mówi Mirosław Poświatowski z organizacji „Wolność ponad wszystko”.

Sprawę przyłączenia się miasta do kampanii „LGBT+ja” skomentował niedawno prezydent Tarnowa. Podczas programu „Dwa kwadranse” opublikowanym na stronie miejskiej zaznaczył, że w mieście nie ma miejsca na szerzenie nienawiści.

- Chodzi o to, żeby rówieśnicy nieheteronormatywni poczuli, że tak naprawdę nie różnią się od innych. Wszyscy zasługują na szacunek, na własną intymność. Trzeba walczyć z agresją. Dawać dobre przykłady tych, którzy wykazują empatię. Wiemy to od samych osób ze środowiska LGBT, iż wielu z nich nie jest tolerowana w środowisku szkolnym, że spotykają się z agresją i niechęcią. To zachowania, które prowadzą nierzadko do depresji, wiele osób ma również myśli samobójcze – przekonuje Roman Ciepiela.

Urzędnicy zaznaczają, że o żadnej „indoktrynacji dzieci i młodzieży” nie może być mowy. Miasto nigdy nie planowało i nie planuje w tarnowskich szkołach jakiejkolwiek aktywności związanej ze wspieraniem ogólnopolskiej kampanii „LGBT+ja”.

W czasie, gdy środowiska prawicowe wręczały prezydentowi Tarnowa petycję z podpisami, przed tarnowskim magistratem pojawiło się kilka osób wspierających społeczność LGBT. Obecni na miejscu policjanci postanowili ich wylegitymować.

Kolejny raz tarnowska policja spisała za udział w „nielegalnym zgromadzeniu” osoby walczące o wolność słowa, tolerancje i demokracje. A osoby ze środowisk konserwatywnych i narodowych zostały potraktowane jak osoby z „immunitetem”. Mimo naszych pytań i próśb o równość legitymowania wobec każdego obywatela zostaliśmy zignorowani - mówi Michał Babral, uczestnik.

Uczestnicy trzymający w ręku tęczową flagę zamierzają wyjaśniać sprawę z pomocą swoich prawników.