Motocykle i piękne kobiety. Fanki jednośladów w kalendarzu charytatywnym [ZDJĘCIA, AUDIO]

2020-11-20 7:19 Justyna Świderska
Kalendarz charytatywny HDK MotoJadowniki
Autor: Justyna Świderska Miłośniczki motocykli pozują w kalendarzu charytatywnym

Nie tylko będzie odliczał dni przyszłego roku, ale przyniesie też konkretną pomoc choremu chłopcu. To kalendarz charytatywny, który przygotował Klub Honorowych Dawców Krwi MotoJadowniki. Zamiast profesjonalnych modelek do zdjęć zapozowały fanki jednośladów. Zobacz zdjęcia i posłuchaj, jak wyglądała praca podczas sesji zdjęciowych!

Na co dzień są zwykłymi dziewczynami, żonami, matkami i babciami. Tym razem stanęły przed obiektywem aparatu fotograficznego Adama Gutowicza, żeby pomóc choremu chłopcu. Tak powstał kalendarz charytatywny. Dochód z jego sprzedaży w całości zasili konto Marcelka Kubali. Chłopiec urodził się jako wcześniak i boryka z poważnymi problemami zdrowotnymi. Leczenie i rehabilitacja pochłaniają ogrom pieniędzy stąd pomysł, by poprzez sprzedaż kalendarza charytatywnego wspomóc rodziców chłopca.

- Praca nie była łatwa – przyznaje Ela, jedna z modelek. - Trzeba było zadbać o klimat i oprawę fotografii. Nie miałyśmy stylistek, fryzjerek, to wszystko robiłyśmy we własnym zakresie. Sesje trwały po około dwie godziny. W tym czasie powstawało od 50 do nawet 100 zdjęć, z których ostatecznie tylko jedno było wybierane do kalendarza. To doświadczenie uświadomiło mi, że praca modelek wcale nie jest łatwa ani lekka. Kiedy wykonywałam moje zdjęcia termometry wskazywały około 5 stopni Celsjusza, tymczasem my musieliśmy oddać atmosferę czerwca. Nie mogłam włożyć dżinsów czy motocyklowej kurtki, tylko lekką sukienkę. Było mi zimno, ale nie można było pokazać tego na zdjęciach, musiałam się uśmiechać mimo wszystko. Cieszę się, że wszystko się udało, ostateczny efekt jest bardzo dobry – dodaje klubowiczka Ela.

POSŁUCHAJ: Jak przebiegała praca nad kalendarzem? - mówią Ela i Wojtek z HDK MotoJadowniki

Kalendarz można zdobyć wpłacając cegiełkę na konto Marcelka. Minimalna kwota to 20 złotych.

- To nie jest wygórowana cena, a na pewno będzie wielką pomocą dla rodziców Marcela. W ostatnim czasie wyjeżdżali z synkiem na zagraniczne konsultacje. Tylko ten wyjazd pochłonął 25 tysięcy złotych. Przed nami grudzień, mikołajki, święta i koniec roku. Wiele osób jest przyzwyczajonych o kalendarzy w tradycyjnej, papierowej formie. Jeśli więc mamy kupić kalendarz z widoczkami, kotkami, czy ładnymi kwiatami, to może warto kupić kalendarz charytatywny z naszymi dziewczynami i motocyklami i pomóc – zachęca Wojtek z Klubu HDK MotoJadowniki.

W tym roku wyszydełkuję sobie święta

Kalendarze są dostępne w kilku punktach na terenie Brzeska, ale w związku z pandemią koronawirusa jego twórcy oferują również wysyłkę. O szczegółach przeczytacie na FB Klubu HDK MotoJadowniki.