Z Belgii do Polski... na rowerze. Kwarantanna i mandat pół tysiąca złotych

2020-04-15 9:02 Jakub Boruń
GRANICA
Autor: Archiwum prywatne Fot. BIOSG

Mowa o mężczyźnie, który kilka dni temu, chcąc uniknąć kwarantanny, postanowił nielegalnie przekroczyć granicę na rowerze. Do kraju wracał z Belgii, gdzie - jak twierdzi - został wyleczony z koronawirusa.

Mężczyzna został zatrzymany 11 kwietnia, kiedy to przekroczył na rowerze tzw. "zieloną granicę". Polak nielegalnie wjechał na terytorium Polski, pomijając obowiązkową kontrolę sanitarną.

"Sprytny" rowerzysta został zauważony z bagażem w Kołbaskowie pod Szczecinem. Mężczyzna tłumaczył, że 3 dni wcześniej wyjechał rowerem z Belgii, gdzie pracował. Dodał też, że był nosicielem koronawirusa, ale został tam wyleczony.

Choć dokładne przebadanie mężczyzny nie wykazało objawów i symptomów chorobowych, to zgodnie z obowiązującym przepisami, skierowano go na 14-dniową obowiązkową kwarantannę, którą odbywa teraz w jednym ze szczecińskich hoteli.

Rowerzysta musi również zapłacić 500 złotych kary za nielegalne przekroczenie granicy.