Była "kwiaciarnia", są kursy łyżwiarskie. Właściciel chce pozwać pracowników GIS-u

2021-01-12 13:01 Denver PAZ
Szczecińskie lodowiska prowadzą kursy łyżwiarskie
Autor: Pixabay.com

Właściciel szczecińskiego lodowiska, na którym działała słynna już “kwiaciarnia na lodzie”, chce iść do sądu. Sprawie ma przyjrzeć się Rzecznik Praw Obywatelskich. Tymczasem na lodowisku ruszyły kursy łyżwiarskie. Na podobny pomysł wpadli też właściciele obiektu na szczecińskiej Gubałówce.

"Kwiaciarnię na lodowisku" zamknął kilka dni temu sanepid. Dodatkowo Główny Inspektorat Sanitarny nałożył na właścicieli 30 tys. zł kary administracyjnej. Przed zamknięciem lodowiska każdy, kto kupił roślinkę, musiał odebrać ją z magazynu, który znajdował się na środku tafli. 

- Nie poddamy się i pójdziemy do sądu. To, co się wydarzyło, jest naszym zdaniem niezgodne z prawem. Chcemy z powództwa cywilnego pozwać nie instytucję, lecz inspektorów, którzy z wielkim zacietrzewieniem dążyli do zamknięcia lodowiska - mówi właściciel Tomasz Fornalski. 

Sprawie ma przyjrzeć się Rzecznik Praw Obywatelskich. - Bardzo nas to cieszy. Nie była to nasza inicjatywa, RPO zrobił to z własnej woli, my się z nikim nie kontaktowaliśmy w tej sprawie - dodaje Fornalski. 

Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Szczecinie nie komentuje sprawy. Tymczasem na lodowisku, gdzie jeszcze niedawno działała kwiaciarnia, można wziąć udział w kursie łyżwiarskim.

"Rozpoczynamy kursy łyżwiarskie na naszym obiekcie. Oczywiście działamy w pełnym rygorze sanitarnym. Grupa wchodząca nie może się spotkać z osobami wychodzącymi" napisano na profilu lodowiska na Facebooku. 

Każda pełnoletnia osoba wchodząca na obiekt musi wypełnić i podpisać specjalne oświadczenie oraz ankietę epidemiologiczną. 

Właściciele Lodogryfu uruchomili też zbiórkę pieniędzy w internecie. "Całą kwotę przeznaczymy na prawną walkę z reżimem oraz o ukaranie osób odpowiedzialnych za próbę nas zamknięcia. Pozostała kwota na rozwój obiektu" - wyjaśniono.

Kursy łyżwiarskie organizowane są też na lodowisku na szczecińskiej Gubałówce. "Mamy czasy zagrożenia epidemiologicznego więc działamy w rygorze sanitarnym. Z tego powodu prosimy o bezwzględne podporządkowanie się i słuchanie obsługi obiektu" - napisano w mediach społecznościowych.

Zapewniono też, że w przerwach między kursami dezynfekowane są bandy i czyszczony jest lód. Wchodzące i schodzące grupy kursantów nie mogą się ze sobą spotkać. Podobnie jak na Lodogryfie należy wypełnić i podpisać oświadczenie. 

Jeśli jesteście świadkami ciekawego wydarzenia w Waszej okolicy, piszcie do nas i ślijcie zdjęcia na online@grupazpr.pl!

ESKA XD #013