Największa w historii awaria Facebooka i Instagrama. Znamy prawdopodobną przyczynę

i

Autor: pexels

Największa w historii awaria Facebooka i Instagrama. Znamy prawdopodobną przyczynę

2021-10-05 10:22

Facebook i należące do niego aplikacje Instagram i Messenger ponownie zaczęły działać po północy czasu polskiego, po ponad sześciogodzinnej nieobecności w sieci. Była to największa dotąd globalna awaria serwisów z ponad 3 mld użytkowników

To była największa awaria Facebooka w historii serwisu. Zaczęła się w poniedziałek, 4 października ok. 17:40 czasu polskiego, kiedy aplikacje Facebook, Instagram, Messenger i Whatsapp przestały być dostępne w sieci na całym świecie. Serwisy zaczęły powracać do funkcjonalności ok. północy, choć problemy z komunikatorem Whatsapp trwały dłużej niż w przypadku innych. Problem dotknął też wewnętrzne sieci Facebooka, w tym firmowy system komunikacji Workplace, a według "New York Timesa" także system bramek przy wejściu do budynków firmy.

Jak podał na Twitterze ekspert ds. cyberbezpieczeństwa Brian Krebs, powołując się na źródła w Facebooku, awarię spowodowało błędne uaktualnienie protokołu BGP, systemu sterującego ruchem w internecie.

"Uaktualnienie zablokowało możliwość zdalnych użytkowników do usunięcia zmian, a osoby z fizycznym dostępem nie miały dostępu do sieci. Więc uniemożliwiło to obu stronom naprawienie tego" - napisał Krebs.

Awaria była największą i najszerszą dotąd w historii Facebooka; odcięła nie tylko ponad 3 mld użytkowników, ale też firmy polegające na usługach i aplikacjach korporacji.

Facebook Inc. przekazał we wpisie na blogu, że za sześciogodzinną awarią platform należących do firmy takich, jak Messenger, Whatsapp i Instagram, stała "błędna zmiana konfiguracji". W poniedziałek bez dostępu do mediów społecznościowych było ok. 3,5 mld użytkowników.

Serwis Downdetector, który monitoruje awarie stron w sieci, podał w poniedziałek, że otrzymał rekordową liczbę ponad 14 milionów zgłoszeń awarii. Przeciążeń serwerów doznały inne strony monitorujące awarie, a także konkurent Facebooka Twitter, który zanotował w poniedziałek rekordową liczbę użytkowników.

Do awarii doszło w ciężkim dla kalifornijskiej spółki momencie. W ciągu ostatnich tygodni dziennik "Wall Street Journal" opublikował serię artykułów opartych na informacjach byłej pracownicy Facebooka Frances Haugen, zarzucającej firmie, że wiedziała m.in. o szkodliwych skutkach Instagramu dla dzieci. Według Haugen Facebook przez długi czas nie reagował, choć wiedział że jego algorytmy napędzają dezinformację i nienawiść, a także są używane przez kartele narkotykowe i handlarzy kobietami.

Poniedziałkowa awaria spowodowała największy od niemal roku, prawie 5-procentowy spadek ceny akcji Facebooka na Wall Street. Jak podał portal Bloomberg, w wyniku spadku szacowana wartość majątku założyciela portalu Marka Zuckerberga spadła o prawie 7 miliardów dolarów, spychając go o jedno miejsce w rankingu najbogatszych ludzi świata.

Tak wygląda pomnik Krzysztofa Krawczyka