Chmura pyłu

i

Autor: Aeroklub ROW Ireneusz Wilgucki

Radlin

Hałda w Radlinie nadal jest niestabilna. Dojdzie do kolejnego osuwiska?

W minioną sobotę w Radlinie doszło do osunięcia się fragmentu hałdy kopalni Marcel. Chmura pyłu wzbiła się w powietrze i była widoczna w promieniu kilkudziesięciu kilometrów. Całe miasto zostało pokryte brudnym, gęstym pyłem. Służby środowiskowe prowadzą już kontrolę na hałdzie, a samorządowcy żądają zabezpieczenia terenu, by do podobnego zdarzenia nie doszło w przyszłości.

Przypomnijmy: w minioną sobotę mieszkańców Radlina zaskoczył widok wielkiej chmury pyłu unoszącej się nad miastem, która powstała w wyniku osunięcia się fragmentu kopalni Marcel. Po jej opadnięciu pozostał kurz, który padł na samochodach, domach i ulicach w promieniu kilku kilometrów. Gęsty, brudny pył pokrył ławki, okna, parapety i ogrodowe baseny. Miejskie służby rozpoczęły już żmudny proces czyszczenia.

Okazało się, że poprzedniego dnia na hałdzie prowadzono prace związane z utworzeniem dróg technicznych tworzących kaskady, mające zapobiegać nadmiernemu zapyleniu.

Spółka Barosz–Gwimet dzierżawiąca hałdę zapewniła, że teren został już zabezpieczony. Jednak Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach stwierdził, że północna ściana hałdy nadal jest niestabilna i możliwe jest powstanie kolejnego osuwiska.

Mieszkańcy Radlina od dłuższego czasu skarżyli się na zapylenie z hałdy

Jak się okazuje, kontrola interwencyjna w firmie rozpoczęła się 14 września w związku z informacjami, które spływały do WIOŚ od władz Radlina. Dotyczyły one skarg mieszkańców na uciążliwe zapylenie. Poza czynnościami kontrolnymi zaplanowano pomiary emisji, które poprowadzi Centralne Laboratorium Badawcze GIOŚ za pomocą specjalistycznego ambulansu. Wykażą one, jakie zanieczyszczenia znajdują się w powietrzu.

"Z wyjaśnień otrzymanych od dzierżawiącej hałdę spółki Barosz–Gwimet wynikało, że dokładne przyczyny osunięcia nie są znane, a najprawdopodobniejszą przyczyną było przedostanie się wody opadowej przez szczeliny do zapożarowanej hałdy, co spowodowało gwałtowne rozprężenie pary wodnej, skutkujące wystąpieniem osuwiska i emisja pyłu" - podał katowicki WIOŚ.

W najbliższą środę 20 września w Radlinie ma dojść do spotkania przedstawicieli miejscowej kopalni Marcel, urzędu miasta, starostwa oraz firmy wykonującej na hałdzie prace rekultywacyjne. Obecni będą musieli oceniać skutki zdarzenia i zastanowić się, jak zminimalizować ryzyko wystąpienia podobnych incydentów w przyszłości. Z kolei 26 września omówieniem sprawy zajmą się radlińscy radni.

Pragniemy zapewnić, że oprócz pytań o przyczyny zdarzenia i wpływ na nasze zdrowie, stanowczo będziemy się domagać informacji dotyczących bezpieczeństwa naszych mieszkańców oraz tego, jakie działania zostaną podjęte, aby tego typu wydarzenia nie powtarzały się w przyszłości. Traktujemy temat jako problem najwyższej wagi i od samego początku występujemy tu w imieniu naszych mieszkańców oraz mając ich dobro na względzie - zapewnia radliński magistrat.

Wiadomości ze Śląska

i

Autor: Marcin Twaróg Link: https://www.eska.pl/slaskie/