Górnicy jadą do Warszawy. Będą protestowali przed kancelarią premiera. To ma być wielka manifestacja

2020-02-05 13:07 NAU
Kryzys w górnictwie. Będzie wielka manifestacja?
Autor: arc

To już niemal pewne. Górnicy pojadą do Warszawy na wielką manifestację. Będą protestowali przed kancelarią premiera, i to jeszcze w lutym. Wszystko dlatego, że nie doszli do porozumienia z Polską Grupą Górniczą. Rozmowy ostatniej szansy odbędą się w najbliższy piątek.

Protest górników w Warszawie

Jeszcze w tym miesiącu, 28-go lutego górnicy wybierają się do Warszawy na wielką manifestację! To bardzo prawdopodobny scenariusz. Wszystko zależy od tego czy w najbliższy piątek związkowcy dogadają się z Zarządem Polskiej Grupy Górniczej. Będą to rozmowy ostatniej szansy, bo jak do tej pory związkowcy nie potrafili wypracować wspólnego stanowiska z PGG.

Jeśli podpiszą protokół rozbieżności, to górnicy 17-go lutego rozpoczną dwugodzinny strajk ostrzegawczy na kopalniach. Z kolei 25 lutego odbędzie się referendum strajkowe w Polskiej Grupie Górniczej.

- Stanowisko zarząd PGG przysłał. Nie ma i nie będzie pieniędzy na podwyżki, to wiemy na pewno - mówi Bogusław Hutek, szef Górniczej Solidarności.

A przypomnijmy, że górnicy chcą 12-to procentowej podwyżki już od tego roku.

Sytuacja w górnictwie jest napięta już od kilku tygodni. Związkowcy domagają się podwyżek dla górników, a tymczasem do Polski trafia coraz więcej węgla z Rosji. Niedawno swoją działalność zakończył Ruch Piekary. Niepewny jest los kopalni "Pokój" w Rudzie Śląskiej, a o swoje miejsca pracy obawiają się też górnicy z kopalni Ziemowit w Lędzinach. Tak źle nie było od dawna. Górnicy mówią, że mają dość i chcą wziąć sprawy w swoje ręce. Na luty zaplanowano m.in. wielką manifestację w Warszawie, a wcześniej strajk ostrzegawczy. Górnicy przygotowali specjalny harmonogram:

  • 17 lutego - dwugodzinny strajk ostrzegawczy na kopalniach,
  • 25 lutego - referendum strajkowe w PGG,
  • 28 lutego - wielka manifestacja w Warszawie.

Na razie nie wiemy jak miałaby wyglądać manifestacja górników w Warszawie, ale nieoficjalnie mówi się o tym, że mają oni ustawić się pod kancelarią premiera. Atmosfera ma być raczej pokojowa, ale jeśli sytuacja w górnictwie wciąż będzie się pogarszać to być może znów zobaczymy płonące opony na ulicach.