Był dla nas jak rodzina. Pracownicy Pogotowia Ratunkowego w Sosnowcu nie zgadzają się z decyzją marszałka o odwołaniu dyrektora placówki

2021-04-09 14:44 Katarzyna Ziółkowska-Dąbek
Siedziba zespołu wyjazdowego Pogotowia Ratunkowego w Sosnowcu
Autor: Katarzyna Ziółkowska-Dąbek Siedziba zespołu wyjazdowego Pogotowia Ratunkowego w Sosnowcu

Dyrektor Pogotowia Ratunkowego w Sosnowcu Marek Jeremicz 7 kwietnia został odwołany. Wersja oficjalna jest taka, że stanowisko stracił z powodu zaniedbań w dysponowaniu karetkami. Wersja nieoficjalna mówi o tym, że nie jest już dyrektorem, bo sprzeciwiał się połączeniu sosnowieckiego pogotowia z Wojewódzkim Pogotowiem Ratunkowym w Katowicach.

Dla pracowników sosnowieckiej jednostki decyzja marszałka jest niezrozumiała.

- Naszego dyrektora znaliśmy od wielu lat, mnie uczył zawodu w szkole. Jest to dla nas szalenie stresujące i ciężkie do zrozumienia dlaczego został odwołany z dnia na dzień, gdzie my jako pracownicy nie mieliśmy nawet możliwości żeby się z nim pożegnać. Teraz kiedy nasza sytuacja jeśli chodzi o ochronę zdrowia jest tak naprawdę w zapaści, dodatkowa sytuacja stresowa dla nas jako pracowników nie jest korzystna - powiedziała nam pracownica sosnowieckiego pogotowia Barbara Walaszek.

- Byłam akurat na wolnym jak dostałam smsa, że nasz dyrektor został zwolniony. Myślałam, że to jest żart, bo to był akurat Dzień Pracownika Służby Zdrowia. Bardzo piękny prezent dostał od marszałka, zamiast nagrody, dostał wypowiedzenie. Znamy go wiele lat, był bardzo dobrym dyrektorem, człowiekiem i nie zasłużył na takie potraktowanie - powiedziała nam Mariola Buczyńska.

Ponieważ pracownicy sosnowieckiego pogotowia nie mogą strajkować, w ramach protestu zamierzają oflagować samochody.

Pracownicy Obawiają się, że poprzez centralizację spadnie jakość usług. Nie chcą też, by baza taborowa i sprzętowa została przeniesiona w inne miejsce na terenie województwa.

- Po co ta centralizacja? Do czego ona ma prowadzić? Ludzie stracą pracę, Ci którzy pracują w pogotowiu w Katowicach i nasi pracownicy, którzy pracują w pogotowiu sosnowieckim, także stracą prace. Dlatego, że jeżeli dojdzie do centralizacji to pracownicy, którzy pracują na kontraktach tu i tam nie będą mogli tak pracować. W sosnowieckiej placówce pracuje 300 osób. Szacujemy, że jeżeli dojdzie do połączenia, to 30 z nich będzie musiała szukać nowego zajęcia - powiedział nam Andrzej Badura, ratownik medyczny.

Nie dla centralizacji pogotowia od kilku miesięcy mówią parlamentarzyści.

- Dzisiaj naprawdę nie jest moment żeby cokolwiek łączyć, centralizować. Dzisiaj moment jest na to, by wspierać pracowników pogotowia, by mogli docierać jak najszybciej do pacjenta - mówi poseł Koalicji Obywatelskiej Mateusz Bochenek.

Według planu do połączenia Pogotowia Ratunkowego w Sosnowcu z Wojewódzkim Pogotowiem Ratunkowym w Katowicach miałoby dojść 1 lipca tego roku.

Z decyzją marszałka nie zgadzają się też władze zagłębiowskich miast. Rada Miejska Dąbrowy Górniczej wystosowała do niego list otwarty, w którym prosi o podanie prawdziwej przyczyny odwołania dyrektora sosnowieckiego pogotowia.

Jeśli jesteście świadkami ciekawego wydarzenia w Waszej okolicy, piszcie do nas i ślijcie zdjęcia na online@grupazpr.pl!"