Spis treści
Dramat na trasie Seoul Race. 25-latka trafiła do szpitala
W niedzielę, 11 października 2026 roku, stolica Korei Południowej była gospodarzem wielkich zawodów Seoul Race. To właśnie tam swój start w półmaratonie zakończyła tragicznie Yoo Ji-won, która nagle straciła siły na finałowych metrach wyścigu. Kobietę natychmiast przetransportowano do szpitala, ale lekarzom nie udało się przywrócić jej funkcji życiowych. Informacja o zgonie wywołała ogromne poruszenie wśród fanów oraz w całej lokalnej społeczności sportowej.
Zobacz też: Nie żyje Leszek Mądzik. Wielki artysta odszedł w wieku 80 lat
Organizatorzy potwierdzają śmierć influencerki Yoo Ji-won
W poniedziałek przedstawiciele Seoul Race wydali oficjalny komunikat na Instagramie, informując o śmierci jednej z uczestniczek. Przekazano w nim, że 25-latka nagle osunęła się na ziemię, mając do pokonania niespełna kilometr. Mimo błyskawicznej reakcji służb i przewiezienia do kliniki, życia zawodniczki nie udało się uratować.
Władze wydarzenia złożyły kondolencje bliskim zmarłej oraz wszystkim biegaczom wstrząśniętym tym nagłym dramatem. Zapowiedziano szczegółowe zbadanie całej sytuacji i wdrożenie odpowiednich procedur wyjaśniających. Przyczyna nagłego zgonu młodej kobiety pozostaje na ten moment całkowicie nieustalona.
Zobacz też: Nie żyje znana influencerka. Została znaleziona martwa w samochodzie
Tożsamość ofiary ujawnił w sieci jej bliski znajomy, internetowy twórca o pseudonimie Bummy. W swoim poruszającym wpisie zrelacjonował on dramatyczne wydarzenia z tego feralnego dnia.
"W pobliżu mety Seoul Race zobaczyłem zbierający się tłum i pomyślałem, że komuś musiało się coś stać"
Jak przekazał Bummy, po dotarciu do mety wypatrywał przyjaciółki na podium, ale wkrótce poznał wstrząsającą prawdę. Czym prędzej udał się do placówki medycznej, licząc na ostatnie pożegnanie, lecz nie zdążył dotrzeć na czas, by jej towarzyszyć w ostatnich chwilach.
Yoo Ji-won bardzo aktywnie prowadziła swój profil na Instagramie, dokumentując przebyte dystanse oraz postępy treningowe. Zaledwie 4 października chwaliła się wynikiem z biegu na 10 kilometrów. Nikt z jej obserwatorów nie mógł przypuszczać, że tydzień później dojdzie do tak wielkiej tragedii.
Sport stanowił tylko część życia 25-latki. Jak podał serwis Resonate Voices, kobieta na co dzień realizowała się jako utalentowana badaczka w Korea Advanced Institute of Science and Technology, gdzie pracowała nad innowacyjnymi półprzewodnikami dla sztucznej inteligencji.
Zobacz też: Nie żyje uczestnik "Must Be The Music". Ciężko chorował!