Tragedia w Chodzieży

i

Autor: JZ / Canva Dom, w którym doszło do tragedii

Sprawa kryminalna

Nowe ustalenia po tragedii w Chodzieży związanej ze śmiercią 5-osobowej rodziny. Co wiadomo?

Do tej ogromnej tragedii doszło w kwietniu, gdy odnaleziono pięć ciał rodziny z Chodzieży. Byli to dziadkowie, rodzice i kilkumiesięczne dziecko. Według wstępnych informacji miało dojść do zamordowania czterech osób i samobójstwa mężczyzny. Teraz ustalane są kolejne szczegóły w tej sprawie.

Tragedia w Chodzieży

Do tej ogromnej tragedii doszło 24 kwietnia w jednym z domów jednorodzinnych w Chodzieży. Została znaleziona tam pięcioosobowa rodzina. Później było wiadomo, że najpierw zginęły 4 osoby, a następnie mąż, ojciec i syn ofiar, oraz ich oprawca popełnił samobójstwo. Teraz znamy nowe fakty.

Nowe fakty w sprawie rodziny z Chodzieży

Do sprawy wracają teraz dziennikarze poznańskiej "Gazety Wyborczej". Jak wynika z ustaleń Piotra Żytnickiego, we krwi sprawcy wykryto pół promila alkoholu. Pozostali członkowie rodziny nie byli niczym odurzeni. Ofiary miały wiedzieć, że za chwilę zginą.

Sprawca działał z zimną krwią?

Mężczyzna, który dokonał tego zbrodniczego czynu na swojej rodzinie wiedział co robi, działał z zimną krwią, według Macieja Szuby, obecnie prywatnego detektywa, dawniej szefa poznańskiej policji, zajmującym się sprawami kryminalnymi. Szuba rozmawiał z dziennikarzem "GW". Według ustaleń wiadomo też, że sprawca miał leczyć się psychiatrycznie i mieć za sobą nieudane próby samobójcze.

Krewni zamordowanych w Chodzieży