Niesamowite znalezisko! List w butelce dryfował w Bałtyku 90 lat [ZDJĘCIA]

2020-01-27 12:45
Niesamowite znalezisko! List w butelce dryfował w Baltyku 90 lat [ZDJĘCIA]
Autor: Edyta Rożek/ Facebook

To nie historia z filmu przygodowego. Pod koniec 2019 roku polski rybak wyłowił z Zalewu Wiślanego butelkę z listem. Jednak dopiero niedawno niezwykłym znaleziskiem zainteresowała się jego siostra. Jaką tajemnicę skrywa przedwojenny list?

Niemal przezroczystą butelkę, zamkniętą porcelanowym korkiem, wypełniał kiedyś przedwojenny elbląski browar. Na szkle wyraźnie widać wytłoczony napis Gebr. Herkenrath Elbing. Kiedy rybak wyłowił ją przypadkiem z Zalewu Wiślanego, w środku znajdował się pożółkły list. Mimo że był już w kilku miejscach przetarty i napisany w języku niemieckim, internauci bez problemu go rozszyfrowali. Z jego treści wynika, ze butelka pływała w Bałtyku już 90 lat. – Ta butelka została wrzucona do wody dnia 8 lipca 1929 r. z parowca Kahlberg w drodze z Gdańska do Piławy. Jeśli ta butelka zostanie znaleziona proszę o wiadomość – pisał niejaki Erich Sanitter, autor listu. Zamieścił również swój adres:

Deutschland (Niemcy)
Waldenburg Schl. (dzisiejszy Wałbrzych)
Mühlenstr. 34 (ulica Mühlen).

Czytaj też: Niesamowite spotkanie w kościele. Proboszcz przedstawił parafianom bezdomnego psiaka!

Siostra rybaka, Edyta Rożek, podzieliła się zdjęciem butelki w mediach społecznościowych.  - Mój brat "złapał" tę butelkę w sieci w czasie połowu na Zalewie Wiślanym. Postawił na półce w domu. Stała tak chyba z miesiąc. Brat widział, że tam jest list, jednak nie zdecydował się otworzyć przesyłki – mówiła w rozmowie z "Dziennikiem Bałtyckim". - Musiałam to zrobić ja. Byłam bardzo ciekawa, co to za wiadomość - tłumaczyła.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE