Strażnicy miejscy sprawdzą, co spalamy w domowym piecu? W Nowym Saczu ruszają kontrole

2020-10-15 8:27 MR
Straż miejska w Nowym Sączu
Autor: Michał Rejduch

Sezon grzewczy w Nowym Sączu rozkręca się na dobre. Do corocznych kontroli domowych kotłowni szykują się strażnicy miejscy. Podobnie jak w latach ubiegłych będą sprawdzać, co mieszkańcy miasta spalają w domowych piecach.

Z dnia na dzień za oknem robi się coraz chłodniej, dlatego coraz więcej osób zaczyna już ogrzewać swoje domy. Niestety nie zawsze tym, czym wolno. Często w piecu ląduje nie tylko węgiel, czy przeznaczone do tego drewno. W poprzednich latach zdarzało się, że w domowych piecach mieszkańcy Nowego Sącza spalali pocięte płyty meblowe, plastik, czy stare ubrania. Dlatego kontrole będą na pewno.

Strzelcy proszą o pomoc w sklejaniu chorągiewek

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Chodzi o to, aby paliwo, które stosują mieszkańcy było zgodne z tym co przewidują przepisy - wyjaśnia Ryszard Wasiluk, komendanta Straży Miejskiej w Nowym Sączu. - Żeby drewno było suche, a węgiel właściwej jakości. Ważna jest też umiejętność palenia w piecu. Nie wolno spalać w nim innych materiałów, które nie powinny tam trafić – na przykład plastiku.

Straż Miejska z Nowego Sącza ma podpisaną umowę z laboratorium. Kiedy strażników podczas kontroli coś zaniepokoi pobiorą wtedy popiół z pieca, który trafi do badań w laboratorium. Tu warto dodać, że za spalanie w domowym piecu śmieci możemy dostać mandat w wysokości nawet 500 złotych. Kiedy sprawa trafi do sądu, kara może być znacznie wyższa.

POSŁUCHAJ: Komendant Straży Miejskiej w Nowym Sączu Ryszard Wasiluk, mówi o kontrolach domowych kotłowni