Spis treści
- Skraplająca się na oknach woda i wykwity pleśni to wyraźny znak, że w naszych czterech kątach panuje zbyt wysoka wilgotność, co w chłodniejszych miesiącach zagraża zarówno budynkowi, jak i zdrowiu lokatorów.
- Podstawą pozbycia się problemu pozostaje częste otwieranie okien, jednak ten proces warto wspierać dedykowanymi preparatami pochłaniającymi wodę z otoczenia.
- W popularnej sieci Action pojawił się właśnie specjalny wkład marki Limpro, który za niecałe pięć złotych skutecznie zredukuje poziom wilgoci w domowych pomieszczeniach.
Oferta w Action. Pochłaniacz wilgoci za niecałe 5 zł ratuje okna i łazienki
Krople wody spływające po szybach w samochodzie czy mieszkaniu oraz mokre plamy na kafelkach łazienkowych to ewidentny dowód na zbyt wysoki poziom nasycenia powietrza wodą. Specjaliści alarmują, że przekroczenie granicy 60 procent wilgotności stwarza idealne środowisko do rozwoju niebezpiecznych dla zdrowia grzybów i pleśni. Ryzyko to drastycznie rośnie w sezonie jesienno-zimowym, kiedy opady i niskie temperatury na zewnątrz zderzają się z domowym ciepłem. Fundamentem walki z tym zjawiskiem jest bezwzględne zapewnienie odpowiedniej cyrkulacji powietrza. Nawet podczas srogich mrozów nie wolno rezygnować z regularnego wietrzenia aut i mieszkań.
Oprócz domowych metod, takich jak miseczki z ryżem, grubą solą czy sodą oczyszczoną, warto sięgnąć po gotowe pochłaniacze. Sklepy Action wprowadziły właśnie do sprzedaży wkłady Limpro w niezwykle atrakcyjnej cenie 4,48 zł. Za zaledwie 11,49 zł dokupimy do nich specjalny pojemnik. Aktywne perełki we wkładzie o masie 450 g błyskawicznie wiążą wodę i świetnie sprawdzają się na parapetach, w łazienkach czy wnętrzach pojazdów. Jeden taki zestaw zapewnia ochronę przez około miesiąc, po czym zużyty materiał należy wymienić na nowy.
Mierzenie wilgoci w domu. Jak działa higrometr?
Chcąc trzymać rękę na pulsie i świadomie kontrolować domowy mikroklimat, warto wyposażyć się w profesjonalny higrometr. Ten niepozorny sprzęt precyzyjnie wskazuje poziom nasycenia powietrza wilgocią. Na rynku bez problemu znajdziemy zarówno warianty cyfrowe, jak i tradycyjne, które często zintegrowane są z termometrem. Najlepiej ustawić takie mierniki w kilku newralgicznych punktach mieszkania, na przykład w sypialni, przestrzeni kuchennej oraz łazience. Bieżący monitoring pozwala na błyskawiczną reakcję w momencie, gdy wskaźniki zbliżają się do alarmujących 60 procent. Wczesne wykrycie problemu daje szansę na szybkie wietrzenie i zastosowanie pochłaniaczy, zanim wilgoć na stałe zagnieździ się w ścianach.