Szok na ulicy Grunwaldzkiej. Policjant po służbie ratuje taksówkarza
Do niecodziennego zdarzenia doszło w nocy 2 stycznia 2026 roku na jednej z głównych arterii Gdańska, ulicy Grunwaldzkiej. Zastępca dyżurnego z komisariatu na Przymorzu, mł. asp. Mateusz Biełuń, będąc po służbie, zauważył stojącą na zielonym świetle taksówkę. Z pojazdu wybiegł zdezorientowany pasażer, obywatel Serbii, który wołał o pomoc po angielsku. Policjant bez wahania podbiegł do auta, gdzie zastał kierowcę w bardzo złym stanie, z krwawą wydzieliną wydobywającą się z ust.
Błyskawiczna pomoc i podejrzenie narkotyków. Co działo się dalej?
Funkcjonariusz, wspierany przez swoich znajomych, natychmiast wyciągnął kierowcę z Toyoty i ułożył go w pozycji bezpiecznej, dbając o drożność dróg oddechowych. Wezwano pogotowie ratunkowe, a w międzyczasie policjant oceniał stan 32-latka, który był zdezorientowany i nie reagował na pytania. Nienaturalny wygląd źrenic mężczyzny nasunął podejrzenie, że może on być pod wpływem środków odurzających, o czym funkcjonariusz poinformował patrol drogówki. Do czasu przyjazdu służb, oficer skutecznie zabezpieczył miejsce zdarzenia, koordynując działania z pracownikami Zarządu Transportu Miejskiego w Gdańsku.
Zatrzymanie w Gdyni i marihuana w mieszkaniu. Grożą mu 3 lata więzienia
Na miejscu policjanci z drogówki przejęli interwencję, a przybyły na miejsce zespół medyczny potwierdził przypuszczenia, że kierowca może być pod wpływem narkotyków. 32-letni mieszkaniec Gdyni trafił do szpitala, gdzie pobrano mu krew do dalszych badań toksykologicznych, a jego prawo jazdy zostało zatrzymane. Podczas przeszukania mieszkania mężczyzny policjanci znaleźli i zabezpieczyli osiem porcji marihuany, za co usłyszał już zarzut posiadania narkotyków. Jeśli badania krwi potwierdzą obecność środków odurzających w jego organizmie, odpowie również za kierowanie pojazdem pod ich wpływem, za co grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Źródło: Policja.pl