Tragedia w górach. Przypadkowi ludzie odkryli w aucie troje zakrwawionych dzieci

2026-09-22 15:17

Przerażającego odkrycia dokonano w australijskich Górach Błękitnych. Przechodnie zauważyli w pojeździe ranną kobietę i troje małych dzieci z ranami kłutymi. Niestety, jednego malucha nie udało się uratować. Według wstępnych doniesień, 40-letnia matka prawdopodobnie próbowała zabić swoje dzieci, a następnie odebrać sobie życie.

Troje maleńkich dzieci z ranami kłutymi. Przechodnie znaleźli je w zaparkowanym aucie. Winna matka
Autor: NSW Police/ Facebook
  • Dramatyczne sceny w Australii. W zaparkowanym aucie odkryto ranną kobietę z trójką dzieci. Jedno z nich zmarło.
  • Podejrzaną w tej sprawie jest 40-letnia matka. Kobieta przebywa w szpitalu w stanie krytycznym, a dwójka ocalałych dzieci walczy o życie.
  • Policja bada szczegóły tragedii, starając się ustalić, dlaczego doszło do tego dramatu, choć wcześniej nic nie zwiastowało problemów.

Dramat w Australii. Nie żyje dziecko, ranna kobieta w szpitalu

Dziennik „Guardian”, opierając się na informacjach od śledczych, podaje, że jako pierwsi do tragedii dotarli przypadkowi przechodnie. W niedzielę w okolicach Valley Heights w Górach Błękitnych dostrzegli auto zaparkowane na poboczu, a wewnątrz zakrwawioną kobietę oraz troje dzieci z poważnymi ranami kłutymi. Mimo natychmiastowej próby ratunku ze strony świadków, jedno z dzieci zmarło na miejscu zdarzenia. Wezwani na miejsce ratownicy medyczni udzielili pomocy dwójce pozostałych maluchów i kobiecie, po czym przewieźli ich do szpitala. Cała trójka walczy tam o życie w stanie krytycznym.

Ojciec dzieci dowiedział się o dramacie w pracy

Peter McKenna, pełniący funkcję zastępcy komisarza lokalnej policji, poinformował, że to 40-letnia matka dzieci jest obecnie główną podejrzaną w tej szokującej sprawie. W poniedziałkowym oświadczeniu wyjaśnił, że z uwagi na jej krytyczny stan zdrowia funkcjonariusze nie mogą jeszcze przeprowadzić przesłuchania. „Jeśli wyzdrowieje po tych obrażeniach, nasi ludzie z pewnością będą zdeterminowani, by oskarżyć ją o zabójstwo” - oświadczył w trakcie spotkania z mediami. McKenna dodał, że ojciec dzieci dowiedział się o dramacie podczas pracy. Mężczyzna bezzwłocznie udał się do szpitala i bezustannie czuwa przy ocalałych maluchach, współpracując równocześnie ze śledczymi.

Funkcjonariusz zaznaczył, że 40-latka nigdy wcześniej nie wchodziła w konflikt z prawem i nic w jej zachowaniu nie zwiastowało nadchodzącej tragedii. Na miejscu zdarzenia policjanci odnaleźli i zabezpieczyli przedmiot, który prawdopodobnie posłużył do ataku. Śledztwo w tej sprawie cały czas trwa.

Gdzie szukać pomocy?

Jeśli znajdujesz się w trudnej sytuacji, przeżywasz kryzys, masz myśli samobójcze - zwróć się do dyżurujących psychologów i specjalistów. Gdzie możesz szukać pomocy?

  • Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dzieci i młodzieży: 116 111
  • Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dorosłych: 116 123
  • Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka: 800 121 212
  • Wsparcie dla osób po stracie bliskich - będących w żałobie: 800 108 108
  • Tumbo Pomaga - pomoc dzieciom i młodzieży w żałobie: 800 111 123
  • pokonackryzys.pl

W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, koniecznie zadzwoń na numer alarmowy 112.

Zabiła córki a potem spaliła ich ciała?

ROLKI