Ratowali tonącego, zapłacili życiem. Rzeka Scioto pochłonęła pięć ofiar

Miała to być zwykła wyprawa nad wodę, a zamieniła się w koszmar. W amerykańskim stanie Ohio pięć osób zginęło, gdy rzuciły się na ratunek tonącemu. Ratownicy wydobyli z nurtu rzeki ciała dwóch kobiet i trzech mężczyzn.

Szeroka rzeka Scioto z widocznym w oddali mostem. O tragicznej akcji ratunkowej w Ohio przeczytasz na Eska.
Autor: Flickr/ CC BY-SA 1.0

Dramatyczna akcja ratunkowa w rzece Scioto

Dramatyczne sceny rozegrały się w niedzielę, 19 lipca, niedaleko Columbus, w miejscowości Powell. Jeden z mężczyzn kąpiących się w rzece Scioto zaczął gwałtownie tracić siły, mając ogromne trudności z utrzymaniem głowy nad wodą.

Reakcja świadków była błyskawiczna, jednak chęć niesienia pomocy zakończyła się katastrofalnie. Śmiałkowie, którzy postanowili wkroczyć do akcji ratunkowej, błyskawicznie podzielili los ofiary.

– Osoby, które wskoczyły do wody, by udzielić pomocy, same znalazły się w niebezpieczeństwie – powiedział podczas konferencji prasowej Jeffrey Balzer, szeryf hrabstwa Delaware.

Z pomocą przyszła osoba całkowicie postronna. Przejeżdżający w okolicy kierowca zaalarmował służby po tym, jak dostrzegł roztrzęsione dziecko, które pędziło wzdłuż szosy w poszukiwaniu ratunku.

– Zadzwonił na numer alarmowy 911 po tym, jak zauważył przerażone dziecko, które biegło wzdłuż pobliskiej drogi w poszukiwaniu pomocy – wyjaśnił szeryf Balzer.

Pływasz jak ryba w wodzie? Sprawdź, czy zdałbyś egzamin na ratownika wodnego! [QUIZ]
Pytanie 1 z 16
Skacząc do nieznanej wody, wybierasz skok

Służby błyskawicznie zjawiły się na miejscu. Zarządzono zakrojoną na szeroką skalę akcję ratowniczo-poszukiwawczą.

Tragedia na przedmieściach Columbus pochłonęła pięć żyć

Jeszcze tego samego dnia ratownicy natrafili na dwie kobiety. Zostały one szybko przetransportowane do placówki medycznej, jednak na ratunek było już za późno – zmarły. Dzień później ekipy poszukiwawcze wyciągnęły z rzeki ciała trzech mężczyzn. Zginęło pięć osób.

Policja nie ujawnia na razie, w jakim wieku były ofiary, ani czy łączyły je więzy rodzinne.

Według informacji przekazanych przez agencję Associated Press, tego dnia warunki do pływania były skrajnie niebezpieczne. Pomiary amerykańskiej Służby Geologicznej (USGS) wykazały wysoki poziom i bardzo silny prąd rzeki Scioto w rejonie pobliskiej zapory.

W momencie zdarzenia przez koryto przepływało 10 metrów sześciennych wody na sekundę. To ponad cztery razy większy strumień niż jeszcze w czwartek i dwukrotnie przewyższający typowe wartości dla tego odcinka.