Niepokojące odkrycie na Litwie! Szczątki drona niedaleko granicy z Łotwą

Niepokojące wydarzenia na wschodniej flance NATO! W niedzielę rano Litwa ogłosiła czerwony alarm lotniczy, a Łotwa wydała ostrzeżenie dla części swojego terytorium. W związku z zagrożeniem w przestrzeni powietrznej uruchomiono procedury bezpieczeństwa, a myśliwce NATO rozpoczęły poszukiwania niezidentyfikowanego obiektu. Później na Litwie znaleziono szczątki, które prawdopodobnie należą do drona. Władze nie wykluczają, że bezzałogowiec mógł wlecieć na terytorium kraju z Polski.

Duży dron wojskowy leci nad rozmytym, piaszczystym terenem. O incydencie z dronem na Litwie przeczytasz na Eska.
Autor: Isoprotonic/ Shutterstock

Jak poinformowało Narodowe Centrum Zarządzania Kryzysowego Litwy, w pobliżu wsi Jodańce (Juodonys) znaleziono szczątki, które najprawdopodobniej pochodzą z drona. Według przekazanych informacji obiekt mógł wlecieć na Litwę z terytorium Polski. Na tym etapie nie oznacza to jednak, że ustalono jego pochodzenie ani trasę przelotu.

Wieś Jodańce znajduje się około 10 kilometrów od granicy z Łotwą i około 216 kilometrów w linii prostej od granicy z Polską. Okoliczności pojawienia się szczątków mają zostać wyjaśnione.

Czerwony alarm na Litwie. Myśliwce NATO ruszyły do akcji

W niedzielę rano litewskie władze ogłosiły czerwony alert lotniczy dla dwóch północnych regionów kraju. Powodem było zagrożenie związane z niezidentyfikowanym obiektem w przestrzeni powietrznej.

Sytuacja doprowadziła do uruchomienia procedur bezpieczeństwa. Drugie co do wielkości lotnisko w kraju, w Kownie, zostało tymczasowo zamknięte. Do zagrożonych regionów skierowano myśliwce uczestniczące w misji NATO. Natomiast ludność została skierowana do bezpiecznych miejsc.

Krótko przed godziną 8 czasu litewskiego, czyli około godziny 7 w Polsce, litewskie siły zbrojne poinformowały o odwołaniu alarmu we wszystkich wcześniej objętych nim regionach.

Alarm także na Łotwie. Piloci szukali niezidentyfikowanego obiektu

Ostrzeżenie wydano również na Łotwie. Żółty alert lotniczy objął dwa regiony na południu kraju, przy granicy z Litwą.

Około godziny 7.20 czasu polskiego łotewskie siły zbrojne przekazały, że zagrożenie przestało dotyczyć jednego z dwóch regionów objętych alarmem.

Jednocześnie poinformowano, że myśliwce kontynuują poszukiwania potencjalnego celu. Piloci próbowali znaleźć obszar z odpowiednią widocznością, by móc zidentyfikować obiekt wzrokowo.

W obu krajach alerty obowiązywały przez około 30 minut. Choć ostrzeżenia zostały odwołane, znalezienie na Litwie prawdopodobnych szczątków drona sprawiło, że pojawiły się kolejne pytania o przebieg incydentu.

Poszukiwania niezidentyfikowanego obiektu w Lublinie:

Drony nad krajami bałtyckimi. To nie pierwszy taki przypadek

Od początku pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę kraje bałtyckie wielokrotnie mierzyły się z zagrożeniami w przestrzeni powietrznej związanymi z atakami z użyciem dronów.

Litwa, Łotwa i Estonia wielokrotnie obwiniały Rosję o incydenty tego rodzaju. Moskwa odrzuca te oskarżenia.

W trakcie wojny dochodziło również do naruszeń przestrzeni powietrznej państw bałtyckich przez ukraińskie bezzałogowce. Kijów przepraszał za takie zdarzenia, wskazując, że rosyjskie zakłócanie sygnałów naprowadzających mogło wpływać na trasę lotu dronów.

W przypadku najnowszego incydentu kluczowe pozostaje ustalenie, czym był niezidentyfikowany obiekt oraz skąd się pojawił. Znalezione szczątki mogą pomóc w wyjaśnieniu sprawy, ale samo ich odkrycie nie przesądza jeszcze o pochodzeniu drona.

ROLKI