Donald Trump pokazał w sieci przerobione wideo z atakiem tygrysa
10 października w Yorkshire Wildlife Park w pobliżu Doncaster 24-letni, chory psychicznie William Chapman przedostał się przez ogrodzenie i wszedł na wybieg tygrysa syberyjskiego o imieniu Altai. Świadkowie próbowali go zatrzymać, ale nie zdołali temu zapobiec. Mężczyzna podszedł do zwierzęcia, które po chwili rzuciło się na niego. 23-latek nie przeżył ataku.
Nagranie pokazujące ostatnie chwile Chapmana trafiło do mediów społecznościowych i zaczęło być masowo udostępniane. We wtorek, 13 października, film opublikował także Donald Trump. Prezydent USA zamieścił go na platformie Truth Social, dodając komentarz: „Nigdy nie zadzieraj z naturą! Prezydent DJT!”.
Niedługo później Trump udostępnił następne nagranie. Tym razem była to przeróbka przygotowana przy pomocy sztucznej inteligencji, ewidentnie nawiązująca do tragedii w brytyjskim zoo.
Na filmie Trump pokonuje tygrysa i oswaja go. W tle słychać piosenkę „The Lion Sleeps Tonight”
Na filmie tygrys próbuje zaatakować Trumpa. Prezydent zaczyna jednak walczyć ze zwierzęciem, a następnie zmusza je do odwrotu. Ostatecznie udaje mu się oswoić drapieżnika. Nagranie kończy się sceną, w której Trump i tygrys zachowują się jak przyjaciele. W tle słychać piosenkę „The Lion Sleeps Tonight”.
Publikacja wywołała liczne burzliwe reakcje. Brytyjski dziennikarz i prezenter Piers Morgan nie krył oburzenia. „To skrajnie niesmaczne. Usuń to” – napisał na platformie X, zwracając się do Trumpa.
Tymczasem bliscy zmarłego Williama Chapmana przeżywają ogromną tragedię. Ujawnili, że 24-latek od wielu lat miał poważne problemy ze zdrowiem psychicznym i przyjmował silne leki. Zaapelowali też, by internauci przestali rozpowszechniać nagrania pokazujące jego śmierć.
„Publikowanie i rozpowszechnianie głęboko obraźliwych materiałów powoduje u nas ogromne cierpienie w tym wyjątkowo trudnym czasie” – oświadczyła rodzina.
Jak informuje „Daily Mail”, Chapman jako dziecko występował w brytyjskich serialach i filmach telewizyjnych. Przyczyny jego tragicznego zachowania są nadal badane.