Niemiecka policja prowadzi śledztwo w sprawie uszkodzenia ogrodzenia lotniska Lipsk/Halle. Do zdarzenia doszło w sobotę wieczorem, a pierwsze ustalenia wskazują, że przez ogrodzenie mógł przebić się pojazd. Jak podała agencja Reutera, funkcjonariusze rozpoczęli działania jeszcze tego samego dnia.
Podczas przeprowadzonych kontroli nie natrafiono na podejrzane przedmioty ani osoby, które przebywałyby na terenie lotniska bez odpowiedniego zezwolenia. Policja nie zakończyła jednak poszukiwań. Zapowiedziała, że w niedzielę będzie dalej sprawdzać teren obiektu, by wyjaśnić okoliczności zdarzenia.
Północny pas startowy pozostaje zamknięty. Na razie nie podano szczegółów dotyczących przyczyn uszkodzenia ogrodzenia ani tego, kto może być za nie odpowiedzialny. Śledczy muszą ustalić, czy doszło do przypadkowego zdarzenia, czy też ogrodzenie zostało uszkodzone w innych okolicznościach.
Wcześniej na lotnisku znaleziono drona z materiałami wybuchowymi
Sprawa zwraca uwagę również ze względu na wcześniejsze incydenty w rejonie lotniska Lipsk/Halle. W nocy z 4 na 5 sierpnia samolot transportowy zderzył się w pobliżu portu lotniczego z niezidentyfikowanym obiektem. Maszynę przekierowano do Hanoweru, gdzie stwierdzono niewielkie uszkodzenia.
Niedługo wcześniej na płycie lotniska w Lipsku, w pobliżu ukraińskiego samolotu transportowego An-124, znaleziono drona wyposażonego w detonator i materiały wybuchowe. Bezzałogowiec nie eksplodował, ale jego odkrycie doprowadziło do czasowego wstrzymania pracy lotniska.
Niemcy oskarżyły Rosję o atak dronem
Na początku września niemieckie władze oskarżyły Rosję o przeprowadzenie ataku z użyciem drona. Moskwa odrzuciła te zarzuty.
Na tym etapie nie ma jednak informacji, które pozwalałyby łączyć sobotnie uszkodzenie ogrodzenia z wcześniejszym incydentem z udziałem bezzałogowca. Policja nadal bada okoliczności zdarzenia, a przyczyny uszkodzenia ogrodzenia pozostają niewyjaśnione.