Sonety krymskie - Mickiewicz: streszczenie, opracowanie, problematyka, PODCAST

2020-02-18 11:29
Sonety krymskie - Mickiewicz: streszczenie, opracowanie, problematyka, PODCAST
Autor: Freeimages Sonety krymskie - Mickiewicz: streszczenie, opracowanie, problematyka, PODCAST

„Sonety krym­skie” są jed­nym z waż­niej­szych dzieł epoki roman­ty­zmu. To liryczny owoc podróży Adama Mickiewicza. Streszczenie i opracowanie wraz z problematyką podrzucamy w jednym miejscu. Przeczytaj albo posłuchaj.

Adam Mickiewicz - Sonety krymskie - streszczenie lektury - posłuchaj podcastu. To materiał z cyklu DOBRZE POSŁUCHAĆ. Lektury szkolne

Na „Sonety krym­skie” składa się osiemnaście sone­tów Adama Mic­kie­wicza. Są opi­sem jego dwu­krot­nej wyprawy na Pół­wy­sep Krym­ski w roku tysiąc osiemset dwudziestym piątym. Zbiór uka­zał się rok póź­niej, two­rząc całość z „Sone­tami ode­skimi” oraz prze­kła­dem z języka perskiego sonetu „Widok gór ze ste­pów Kozłowa”. Wszyst­kie sonety Mic­kie­wicza oparte są na zamy­śle sonetu wło­skiego. Cechuje je nie­zwy­kle kunsz­towna kom­po­zy­cja i upo­rząd­ko­wana budowa. Każdy utwór składa się z czter­na­stu wer­sów, które zgru­po­wane są w czte­rech stro­fach. Początkowe czte­ro­wer­sowe mają cha­rak­ter opi­sowy, a kolejne trzy­wer­sowe sta­no­wią opis prze­żyć boha­tera, ujaw­niają jego reflek­sje. W pierw­szej stro­fie znaj­duje się temat utworu, w dru­giej opi­sana jest sytu­acja podmiotu lirycz­nego. Reflek­sje nie są podzie­lone na sek­cje – pojawia się dowolność podejścia. W stro­fach typu tetra­sty­ch, czyli opisowych, układ rymów jest oka­la­jący, z kolei ter­cyny, czyli czę­ści refleksyjne, cechuje podwójny układ rymów. Przez to niemoż­liwe jest zamie­nie­nie trzy­wer­so­wych frag­men­tów na strofy z czte­rema i dwoma wer­sami.

Posłu­chaj tego nagrania do końca, aby dowie­dzieć się, jakie motywy lite­rac­kie wystę­pują w „Sone­tach krym­skich” oraz gdzie można odna­leźć ich kon­ty­nuacje.

Sonety krymskie - Mickiewicz: najważniejsze informacje

W „Sone­tach krym­skich” opi­sane jest wewnętrzne roz­dar­cie Piel­grzyma mię­dzy zachwy­tem nad Pół­wy­spem Krym­skim a tęsk­notą za opuszczoną ojczy­zną. Sta­nowi to główny motyw wszyst­kich utwo­rów. Opi­sy­wane są w nich te same kra­jo­brazy, ale z róż­nej odle­gło­ści i o różnych porach, a także te same uczu­cia, ale z odmien­nej per­spek­tywy. Pod­miot liryczny jest jedy­nie obser­wa­to­rem wyda­rzeń, ukryto go poza świa­tem przed­sta­wio­nym. Nie spo­sób odna­leźć w tek­ście jego bez­po­śred­nich wypo­wie­dzi. Jest osobą obo­jętną na prze­bieg wypad­ków, można nawet odnieść wra­że­nie, że nic go nie obchodzi. Jego reak­cje mogą wska­zy­wać na samot­ność, brak bli­skich oraz nadziei na lep­sze jutro. Uważa swoje życie za bez­war­to­ściowe i bez­sen­sowne.

Zapa­mię­taj, że cykl sone­tów krym­skich cechuje się baj­ro­ni­zmem – poja­wia się samotny boha­ter bun­tow­nik, uka­zane jest cier­pie­nie wewnętrzne oraz dwu­znacz­ność moralna. W utwo­rach odna­leźć można liczne nawią­za­nia do mito­lo­gii per­skiej oraz islamu – nie martw się, wkrótce wszystkie niejasne kwestie ci wyjaśnimy. Nawią­za­nia do orientu były bar­dzo modne w roman­ty­zmie, czyli epoce, w któ­rej tworzył Mic­kie­wicz. Oprócz zami­ło­wa­nia do orientu poeci roman­tyczni sku­piali się na natu­rze, która miała być odzwier­cie­dle­niem psy­chiki głów­nego boha­tera. Naj­waż­niej­sze dla nich były zawie­dziona miłość, tęsk­nota i inne nie­zbyt przy­jemne uczu­cia. Zwróć uwagę na to, że waż­nym moty­wem były wątki naro­do­we – w sone­tach bar­dzo czę­sto poja­wia się tęsk­nota za ojczy­zną.

Sonety krymskie - Mickiewicz: streszenie wybra­nych sone­tów

W tej czę­ści nagra­nia sku­pimy się na ana­li­zie i inter­pre­ta­cji tych sone­tów, które należą do najczę­ściej omawianych na lek­cjach języka pol­skiego. W dal­szej czę­ści będziesz mógł odna­leźć pozo­stałe sonety, któ­rych zna­jo­mość nie zawsze jest wyma­gana przez nauczy­cieli, jed­nak wie­dza o nich może sta­nowić świetną pomoc przy pisa­niu wypra­co­wań lub pró­bie podwyż­sze­nia oceny.

Pierw­szym sone­tem krym­skim, na któ­rym się sku­pimy, są „Stepy Aker­mań­skie”. Sonet ten otwiera cykl oraz wpro­wa­dza postać boha­tera, czyli Piel­grzyma. Jest zapi­sem wycieczki autora po krym­skich ste­pach, które porów­nuje do oce­anu, a podróż wozem w jego wizji jest utoż­sa­miana z pły­nię­ciem łodzią. „Suchy ocean” może sta­nowić także odzwier­cie­dle­nie pustki, która doskwie­rała auto­rowi. Warto zaznaczyć, że poeta jest bar­dzo wraż­liwy na kształty i kolory, które widzi pod­czas podróży. Dzięki bogac­twu środ­ków sty­li­stycz­nych czy­tel­nicy także mogą poczuć wspa­nia­łość i bez­kres ste­pów. Ich ogrom może być przy­tła­cza­jący dla zwy­kłego czło­wieka. Pierw­sze dwie zwrotki wska­zują na zachwyt nad kra­jo­bra­zem. Jednak wpro­wa­dzony jest w nich nastrój zagro­że­nia i nie­pew­no­ści. Jego odzwier­cie­dle­nie można zna­leźć mię­dzy innymi w jed­no­cze­sno­ści wystę­po­wa­nia mroku i świa­tła: „Już mrok zapada [...] tam jutrzenka wscho­dzi”. Może sta­nowić to także nawią­za­nie do biblij­nego powsta­wa­nia świata. Kolejne dwie zwrotki mają cał­kiem inny cha­rak­ter – auto­rowi zaczyna doskwie­rać smutek bez­kresny jak step smu­tek. Opi­suje go nie poprzez kra­jo­braz, a za pomocą dźwięków. Z reguły są to odgłosy nie­sły­szalne dla czło­wieka, jed­nak roman­tyczna natura autora każe sku­piać mu się na odgłosach lecą­cych żurawi oraz moty­li w tra­wie. Aby wysłu­chać dźwię­ków przy­rody, autor się zatrzy­muje. Warto zwró­cić uwagę na węża, który poja­wia się w ostat­niej zwrotce. W wielu wie­rze­niach sta­nowi on sym­bol tajem­ni­czego świata lub wiecz­no­ści, dla chrze­ści­jan jest także sym­bolem utra­co­nego raju. Wła­śnie w tej ostat­niej interpretacji można szu­kać pod­po­wie­dzi odno­śnie do dal­szej analizy utworu. Dla podmiotu lirycz­nego rajem, z któ­rego został wygnany, była Litwa – jego ojczy­zna. Tęsk­nota za tym kra­jem jest bar­dzo czę­stym moty­wem w „Sone­tach krym­skich”. Poeta mógł usły­szeć nie­zwy­kłe ciche dźwięki przy­rody, jed­nak odgłosy jego kraju były niemoż­liwe do wyła­pa­nia – znajdował się bowiem z dala od ojczyzny. Piękna przy­roda, zachwyt nad jej dosko­na­ło­ścią i uro­kiem nie są w stanie zagłuszyć smutku.

Zwróć uwagę na zróż­ni­co­wa­nie cza­sów użyte w „Ste­pach aker­mań­skich”. Wska­zy­wać mogą na opi­sy­wa­nie na gorąco wyda­rzeń i myśli, które kłę­biły się w gło­wie autora pod­czas podróży.

Dru­gim oma­wia­nym przez nas sone­tem będzie „Burza”, czyli pią­ty utwór cyklu. Inspi­ra­cją do jego napi­sa­nia było autentyczne przeżycie przez Mickiewicza burzy morskiej, która dopadła go w drodze na Krym. Co ciekawe, wiersz nawią­zuje do wcześniejszych sonetów z cyklu – pierw­sza zwrotka jest nie­sa­mo­dzielna. „Burza”, podob­nie jak „Stepy aker­mań­skie”, roz­po­czyna się od porów­na­nia. W tym wypadku przy­rów­nano okręt rzu­cany falami do twier­dzy, która jest sztur­mo­wana przez wroga. Dla podmiotu lirycz­nego przy­roda jest nisz­czącym żywiołem, a dzięki takim porów­na­niom możemy zauwa­żyć, że trak­to­wana jest jak agre­sor, jak wróg, któ­rego trzeba poko­nać. Nastrój grozy i nie­po­koju zbu­do­wany został dzięki bar­dzo reali­stycz­nym opi­som burzy mor­skiej, licz­nym ono­ma­to­pe­jom (czyli wyrazom, które naśladują dźwięki) oraz krót­kim zda­niom – wła­śnie dzięki nim możemy poczuć atmos­ferę cha­osu panu­jącą na pod­to­pio­nym statku. Z cza­sem opis sztormu staje się bar­dziej poetycki, zasto­so­wane są liczne porów­na­nia, nie­bez­pie­czeń­stwo nazwane jest „geniu­szem śmierci”. Mimo na pozór sie­lan­ko­wego cha­rak­teru, opis burzy wciąż wzbu­dza nie­po­kój i strach. Bar­dzo barw­nie przedstawiona została reak­cja ludzi na zagro­że­nie, które nie­sie ze sobą sztorm. Nierzadko są oni spa­ni­ko­wani, modlą się lub naprędce żegnają z rodziną. Niek­tó­rzy są spa­ra­li­żo­wani przez strach. Jednak na pokła­dzie znaj­duje się osoba, która zacho­wuje się ina­czej niż wszy­scy. Jest to Piel­grzym, który jest cichym, bar­dzo spo­koj­nym obser­wa­to­rem. Wydaje się, że cie­szy się bło­go­ścią i niczym nie przej­muje, ale w czwar­tej stro­fie odna­leźć można gorzką reflek­sję. Piel­grzym jest nie­szczę­śliwy, ponie­waż jest nie­zdolny do stra­chu, smutku czy nawet obawy przed utratą życia. Nie potrafi utoż­sa­mić się z grupą, współ­prze­ży­wać z nią jej lęków. Poru­szony został tutaj motyw samot­no­ści wśród tłumu – podmiot liryczny, mimo że prze­bywa wśród wielu ludzi, czuje się osa­mot­niony. Pozorny spo­kój jest cichym krzy­kiem o zain­te­re­so­wa­nie i tro­skę. Pod­miot liryczny nie jest utoż­sa­miany z auto­rem. Pamiętaj, że ten sonet odbiega od kla­sycz­nej formy. Na opis wydarzeń poświę­cono zde­cy­do­wa­nie wię­cej miej­sca, niż na opis uczuć i emo­cji, które poja­wiają się dopiero w dwóch ostat­nich linij­kach utworu.

Waż­nym dla wielu nauczy­cieli sone­tem jest „Widok gór ze ste­pów Kozłowa”. Cha­rak­teryzuje go cie­kawa forma, ponie­waż jest dia­lo­giem mię­dzy Piel­grzymem a jego prze­wod­ni­kiem Mirzą. Bohaterowie stoją u stóp Cza­tyr­dahu, czyli naj­wyż­szego szczytu w paśmie Gór Krym­skich. Róż­nią się mię­dzy sobą zacznie. Piel­grzym jest zagu­biony wśród krym­skich kra­jo­brazów, a Mirza jako tuby­lec wie o nich wszystko. Piel­grzym, który roz­po­czyna dia­log poprzez ciąg pytań reto­rycz­nych, zachwyca się wido­kiem, któ­ry się przed nim roz­po­ściera. Zasta­wia się, czy jest to dzieło Allaha, czy może zło­śli­wych geniu­szów rodem z per­skiej mito­lo­gii. Dla autora obej­rze­nie z bli­ska szczytu było bar­dzo mistycz­nym wyda­rze­niem. Przez to podmiot liryczny uważa, że mogąc obser­wo­wać górę, znaj­duje się na pogra­ni­czu świata ludz­kiego i boskiego. Tego typu porów­na­nia opie­ra­jące się na obco­wa­niu ze wznio­sło­ścią natury, utoż­sa­miane jako obco­wa­nie z bóstwami i Abso­lu­tem, były lubia­nym przez roman­ty­ków moty­wem. Była to także popu­larna w tam­tych cza­sach reflek­sja filo­zo­ficzna. Wznio­sło­ści dodają kra­jo­brazowi liczne porów­na­nia. Formy gra­ma­tyczne użyte w utwo­rze wska­zują na to, że pyta­nia nasu­wa­jące się podmio­towi lirycz­nemu zapi­sy­wane były na bie­żąco. W bar­dzo boga­tej, eks­pre­syj­nej wypo­wie­dzi Piel­grzyma można odna­leźć wpływy orientu, któ­rym inspi­ro­wał się Mic­kie­wicz. Nie potrafi jednak zacho­wać swo­jego zachod­niego spo­koju i w obli­czu wspa­nia­ło­ści przy­rody daje się ponieść. Cechuje go także dzie­cięca cie­ka­wość świata. W utworze zasto­so­wano wiele hiper­boli, by oddać szczy­towi jego dosko­na­łość. Krym­ska przy­roda wzbu­dza w autorze bar­dzo zróż­ni­co­wane uczu­cia – podziwu, ale i strachu. Za znak tego można uznać poja­wiającą się na początku dru­giej strofy łunę. Ogień od wie­ków koja­rzony jest zarówno z nową, pozy­tywną ener­gią, jak i nisz­czącą siłą. Można jed­no­cze­śnie podzi­wiać jego siłę i oba­wiać się go. W utwo­rze odna­leźć można także zwroty zwią­zane z tema­tyką mor­ską. Być może Mickiewicz uwa­żał, że natura jest dzika i nieokiełznana jak morze znane z jego wcze­śniejszych sone­tów. W opo­zy­cji do podnio­słego tonu Piel­grzyma stoi spo­kojna i wywa­żona, bio­rąc pod uwagę jego pocho­dze­nie, wypo­wiedź Mirzy. Odpo­wiada na pyta­nia i zachwyty Piel­grzyma. Był na szczy­cie Cza­tyr­dahu i choć była to wyprawa jednorazowa, wywarła na nim ogromne wrażenie. Jego słowa wzbudzają zaufa­nie. Źró­dło poja­wiające się w wypo­wie­dzi Mirzy można odczy­tać jako prze­no­śnię mówiącą o dwo­isto­ści natury i dosko­na­ło­ści, która jest boskim przy­mio­tem. On, podob­nie jak Piel­grzym, upa­truje w górze boskiego pier­wiastka, a obco­wa­nie z nią jest jego zda­niem zbli­ża­niem się do bóstw. Szczyt góry jest miej­scem nie­zwy­kłym, przez wielu odbie­ranym jako koniec świata. To właśnie tam można zna­leźć się poza cza­sem i prze­strze­nią. Obcu­jąc z naturą, można poczuć, że jest tylko tu i teraz. Bar­dzo trudno opi­sać słowami, co odczuwa się, sto­jąc u stóp, a także na szczy­cie góry. Kiedy Mirzy brakuje słów, by opisać doskonałość, pozostają słowa: „To Cza­tyr­dah!”. W odpo­wie­dzi na jego opo­wieść zdzi­wiony Piel­grzym wydaje z sie­bie jedy­nie krótki krzyk. W tych dwóch lite­rach zawarte są zarówno pozy­tywne uczucia, takie jak zachwyt, jak i nega­tywne, jak lęk. Zawarto w nich także pokorę. Co ciekawe, sam Mic­kie­wicz odniósł się do zakoń­cze­nia sonetu. Miało ono wyra­żać zasko­cze­nie rze­czami, które Mirza zoba­czył na górze, a także nad jego śmia­ło­ścią.

Kolej­nym istot­nym sone­tem krym­skim jest „Bak­czy­sa­raj”. Powstał po zwie­dzaniu przez autora ruin pałacu cha­nów krym­skich, które są dla poety symbolem dawnej potęgi niszczonej przez roślin­ność. Obraz ten był zacząt­kiem roz­my­ślań nad walką natury z cywi­li­za­cją. W tym utworze odna­leźć można także nawią­za­nia do Biblii i historii króla, który został uka­rany za zbyt dużą wiarę w swoją potęgę. Zastosowano ana­lo­gię do biblijnego upadku kró­le­stwa Dawida i orientalnego kró­le­stwa cha­nów. Do opi­sa­nia upa­da­ją­cego Bak­czy­sa­raju, czyli ich daw­nej sto­licy, użyto wielu kon­tra­stu­ją­cych ze sobą epi­te­tów oraz dyna­micz­nych meta­for, a także per­so­ni­fi­ka­cji. Pozwala to na lep­sze zwi­zu­ali­zo­wa­nie sobie wyglądu pałacu. Warta pod­kre­śle­nia jest reflek­sja Piel­grzyma, który utrzy­muje, że natura jest czymś nie­po­ko­na­nym, co będzie ist­nieć zawsze, w prze­ci­wień­stwie do ludz­kich wytwo­rów. W tym sone­cie zna­leźć można bar­dzo ważną w twór­czo­ści Mic­kie­wicza pro­ble­ma­tykę przemijania rzeczy i cywilizacji stwo­rzo­nych przez czło­wieka, ich popa­da­nia w ruinę i upadku. Na upływ czasu i tęsk­notę za tym, co dawne, wska­zują per­łowe łzy fon­tanny. Natura wciąż będzie trwała, a jej pozna­nie jest dane tylko wybra­nym oso­bom – roman­tycz­nym poetom, któ­rzy są wybrań­cami i poznali tajemny szyfr.

Bio­rąc pod uwagę kon­tekst wszyst­kich sone­tów oraz fakt, że trak­tują one o Litwie, można uznać, że autor wyraża swój smu­tek i nie­za­do­wo­le­nie spo­wo­do­wane przez upa­dek rodzi­mego kraju, wobec któ­rego podmiot liryczny był cał­ko­wi­cie bezradny.

W trzynastym sonecie pod tytułem „Cza­tyr­dah” podmio­tem lirycz­nym jest Mirza, czyli znany już ci przewodnik naszego Piel­grzyma. Wiersz sta­nowi tekst modli­twy, którą Mirza wzno­sił do góry Cza­tyr­dah. Jest ona wychwa­lana poprzez zasto­so­wa­nie licz­nych porów­nań, mię­dzy innymi do masztu wieży oraz do władcy. Zasto­so­wano także hiper­bolizację, by jesz­cze lepiej podkreślić maje­sta­tycz­ność góry. W tym sone­cie zaak­cen­to­wano rów­nież boskość przy­rody i jej moc. Mimo iż bywa nieprzyjemna i wroga dla czło­wieka i wyrzą­dza mu różne zło­śli­wo­ści, nie należy żywić do niej nie­chęci czy zło­ści, a z pokorą przyj­mo­wać dzia­ła­nie jej praw. Jest to uwa­żane za natu­ralną kolej rze­czy na świe­cie. Baro­kowa sty­li­za­cja w dwóch pierw­szych zwrot­kach sonetu świet­nie oddaje cha­rak­ter, z jakim wypo­wia­dają się miesz­kańcy wschodu – bar­dzo obra­zowo i eks­pre­syj­nie. Region ten cechuje także pogląd na łącze­nie świata bóstw i ludzi poprzez naturę. Mimo iż Mirza jest muzuł­ma­ni­nem, co można wywnio­sko­wać z pierw­szego wersu sonetu, w utwo­rze nie poja­wia się słowo „Allah”. Użyto jed­nak porównania do biblij­nego archa­nioła. Naj­pew­niej celem Mic­kie­wicza nie było uka­za­nie praw­dziwego życia na Kry­mie, a jedy­nie czer­pa­nie z niego i opi­sy­wa­nie go w swoim stylu. Ist­nieje ogromne praw­do­po­do­bień­stwo, że tego typu modli­twa nie została ni­gdy przez nikogo zmó­wiona i jest jedy­nie fik­cją lite­racką.

Kolejny sonet pod tytułem „Piel­grzym” nie odbiega od swo­ich poprzed­ni­ków. Uka­zana jest w nim tęsk­nota za utra­coną ojczy­zną, którą podmiot liryczny odczuwa nawet w „kra­inie dostat­ków i krasy”. Mimo pozor­nego pano­wa­nia nad kra­jo­brazami, które może objąć wzro­kiem, podmiot liryczny zaczyna roz­my­ślać nad przy­czy­nami swo­jego nie­za­do­wo­le­nia z obec­nej sytu­acji. Kra­jo­brazy widziane na Kry­mie w zesta­wie­niu z tymi pozo­sta­wio­nymi na Litwie są bar­dzo podobne, dla­tego jego serce roz­dziera jesz­cze więk­sza tęsk­nota i nostal­gia. Nie wzgar­dza jed­nak obec­nym miej­scem – jest ono dla Pielgrzyma nie­zwy­kle bajeczne i magiczne. Myśl o ojczyź­nie spra­wia, że zaczyna wspo­mi­nać swoją dawną dziew­czynę. Zastawna się, czy kobieta jesz­cze o nim pamięta, czy za nim tęskni, czy o nim myśli. Można uznać, że pamięć jest dla niego jedyną formą prze­trwa­nia, sku­pia się na niej nie tylko w tym sone­cie. Jak najlepsze zapamiętanie dziew­czy­ny to dla niego sym­bol niezapomnienia o Litwie, o ojczyź­nie, dla­tego nie można mówić w tym wypadku o roz­dra­py­wa­niu sta­rych ran. Motyw pamięci prze­wija się bar­dzo czę­sto w sone­tach, jed­nak w „Piel­grzymie” uka­zany jest wyjątkowo dosad­nie – z jed­nej strony są to nieprzy­jemne sko­ja­rze­nia i myśli, które pojawiają się w naj­mniej odpo­wied­nim momen­cie, z dru­giej warun­kuje ist­nie­nie – bez pamięci o ludziach i miej­scach nic nam nie zostaje.

Ostat­nim z ana­li­zo­wa­nych w tej czę­ści nagrania sone­tów jest także ostatni z całego zbioru wiersz zaty­tu­ło­wany „Aju­dah”. Tytuł nawią­zuje do krym­skiej góry oraz przy­lądka. W utwo­rze wędro­wiec jest już pogo­dzony ze swoim losem, krym­ska rze­czywistość nie jest dla niego obca i nie­przy­jemna jak na początku. Obserwowany kra­jo­braz nie koja­rzy się już poecie z utra­coną Litwą, a z prze­ży­ciami wewnętrz­nymi. Uważa, że pobyt na Kry­mie pozwo­lił mu stać się sil­niej­szym, poznać swoje mocne strony i prze­kuć bole­sne wspo­mnie­nia w coś dobrego, ponie­waż stały się dla niego inspi­ra­cją do twór­czej pracy. Jest to sonet auto­te­ma­tyczny. Barw­nie i pla­stycz­nie opi­sane fale mor­skie można porównać do prze­ży­wa­nych w przeszło­ści nie­po­ko­jów i pory­wów serca. Bar­don poja­wiający się w trze­ciej stro­fie jest instru­men­tem stru­no­wym uważanym za sym­bol poezji. Dzię­ki swoim doświad­cze­niom podmiot liryczny jest w sta­nie go okieł­znać, a sztuka da mu nie­śmier­tel­ność. Odna­leźć można tutaj także typowo roman­tyczne rozu­mie­nie poezji, która wynika z ducho­wo­ści, a nie pozna­nia i pracy.

„Aju­dah” to sonet cał­kiem odmienny od pozostałych. Cechuje go spo­kój i swo­boda. Natura nie sta­nowi już zagro­że­nia, nie jest też źró­dłem przy­krych wspo­mnień. Można zauwa­żyć prze­ciw­wagę do opi­sy­wa­nych wcze­śniej niszczy­cielskich sił przy­rody. Siły te mogą teraz budo­wać i dawać dobro takie jak sztuka czy natchnie­nie.

Sonety krymskie - Mickiewicz: opracowanie

„Sonety krym­skie” są cyklem osiemnastu utwo­rów, które wydano w roku tysiąc osiemset dwudziestym szóstym. Inspi­ra­cją do ich powsta­nia był pobyt Adama Mic­kie­wicza na Kry­mie. Poeta został tam zesłany po pro­ce­sie filo­ma­tów. Ist­nieje bar­dzo duże praw­do­po­do­bień­stwo, że widział na wła­sne oczy miej­sca opi­sane w utwo­rach. Sonety nie sta­no­wią opisu podróży po Kry­mie, nie są przewodnikiem tury­stycz­nym. To zapis wra­żeń i emo­cji, które podróż ta wywołała. Tema­tyka sone­tów jest bar­dzo zróż­ni­co­wana. Niemniej wiersze two­rzą upo­rząd­ko­waną całość, opo­wia­da­jąca o kolej­nych eta­pach podróży poety po Kry­mie oraz po wła­snym umy­śle. Sta­nowią odbi­cie jego poczu­cia wyob­co­wa­nia i samot­no­ści, ale i godzenia się z losem. Sil­nie uka­zana została tęsk­nota za ojczy­zną, którą poeta musiał opu­ścić. Sonety cechuje bar­dzo roz­bu­do­wana część reflek­syjna. Odna­leźć można w niej prze­my­śle­nia autora na tematy ludz­kiej egzy­sten­cji, histo­rii, reli­gii, pro­cesu dzie­jo­wego i samego poety. Sonety krym­skie powstały w czasie romantyzmu, są więc wiernym odzwierciedleniem tren­dów, które wówczas się rodziły. Modne było przed­sta­wia­nie boha­terów smut­nych, wyob­co­wa­nych, tęsk­nią­cych za czymś nie­osią­gal­nym. Bar­dzo wyraź­nie opi­sano także rozdarcie mię­dzy pięk­nem przy­rody a obawą przed jej niszczy­cielską siłą. Duży nacisk położono na opisy przy­rody i obyczajów. Pamiętaj też, że cały cykl jest prze­siąk­nięty orien­ta­li­zmem.

We wszyst­kich osiem­na­stu sone­tach krym­skich zna­leźć można nawią­za­nia do natury. Jest ona jed­nym z waż­niej­szych aspek­tów poru­sza­nych w utwo­rach. Poeta skupił się nie tylko na jej opi­sie, ale też na roli, jaką odgrywa w życiu czło­wieka i jej wpływie na kul­tury i cywi­li­za­cje. Natura została przed­sta­wiona jako inspi­ra­cja do zadumy i reflek­sji. Zwłaszcza w ostatnim sonecie widać, że przy­roda może również sta­nowić odbi­cie samo­po­czu­cia i myśli czło­wieka. Ponadto waż­nym aspek­tem przed­sta­wio­nym w „Sone­tach krym­skich” jest kul­tura. Zasto­so­wano tutaj porów­na­nie kul­tury Wschodu i Zachodu, które w cyklu zostały ze sobą zde­rzone. Poznać można nie­znane w naszej kul­tu­rze wschod­nie budynki, język, oby­czaje. W „Sone­tach krym­skich” odna­leźć można także motyw prze­miany, która na kar­tach zbioru doko­nała się w głów­nym boha­terze. Zaczął on inaczej patrzeć na świat, na siebie samego i na swoje miejsce na ziemi. Piel­grzymka sta­nowiła dla boha­tera prze­mianę duchową. Ważne są też motywy samotności i wędrówki, a także pułapka pamięci, w którą wpa­dają ludzie. Pamięć o miej­scach, zda­rze­niach czy oso­bach może wywie­rać ogromny wpływ na nasze życie.

I na koniec kilka słów dla ambit­nych

Zakoń­czy­li­śmy już oma­wia­nie najważ­niej­szych sone­tów. Zazna­czy­li­śmy także, jakie środki sty­li­styczne oraz motywy lite­rac­kie w nich wystę­pują. Teraz chcie­li­by­śmy przedstawić ci pokrótce treść pozo­sta­łych, nie­oma­wia­nych wcze­śniej sone­tów. Mimo iż nie są one wyma­gane przez nauczy­cieli, warto je znać. Mogą sta­nowić pewne koło ratun­kowe, gdy zabrak­nie ci pomy­słu pod­czas pisa­nia wypra­co­wa­nia.

Sonet „Cisza mor­ska” sta­nowi reflek­sję na temat wspo­mnień o opusz­czo­nym kraju. Punktem wyj­ścia do tych roz­wa­żań było zaob­ser­wo­wa­nie meduzy, która pod­czas sztormu śpi na dnie morza, a budzi się do życia w ciszy. Dla podmiotu lirycz­nego sta­nowi per­so­ni­fi­ka­cję jego własnych wspo­mnień, na które może pozwo­lić sobie w samot­no­ści.

Z kolei sonet pod tytu­łem „Żegluga” można uznać za prze­ło­mowy. Pogrą­żony w samot­no­ści i zamknięty w swo­jej sko­ru­pie podmiot liryczny zaczyna wspó­łod­czu­wać z innymi pasa­że­rami statku. Docho­dzi do tego na sku­tek rozpoczynającego się sztormu.

Natomiast wiersz „Bak­czy­sa­raj w nocy” to sonet opi­sowy, w któ­rym główną rolę gra mia­sto. Na pod­sta­wie jego cha­rak­terystyki autor docho­dzi do wnio­sku, że nie ma jed­nej praw­dziwej dla wszyst­kich rze­czywistości, a punkt widze­nia zależy od punktu sie­dze­nia.
W sone­cie „Grób Potoc­kiej” prym znów wie­dzie samot­ność i tęsk­nota za ojczy­zną. Podmiot liryczny zdaje sobie sprawę, że ni­gdy już nie wróci do rodzin­nego kraju. Wiersz jest bar­dzo smutny, prze­peł­niony melan­cho­lią. Dzięki sone­towi „Mogiły Haremu” zaś moż­liwe jest pozna­nie egzo­tycz­nej kul­tury. Z kolei w utwo­rze „Baj­dary” podmiot liryczny poszu­kuje spo­sobu na uko­je­nie swo­jego bólu i nieszczę­ścia. Wyko­rzy­stuje do tego wszel­kie aktyw­no­ści, jed­nak wraz z nadej­ściem zmroku i brakiem zajęć wra­cają bole­sne wspo­mnie­nia o ojczyźnie.
Pięt­na­sty ze zbioru sonet „Droga nad prze­pa­ścią w Czu­fu­t-kale” jest opowieścią o gra­nicz­nym wyda­rze­niu, któ­re przeżył podmiot liryczny wraz ze swoim prze­wod­ni­kiem. Nie jest jednak w sta­nie żadnymi słowami wyra­zić, co tak naprawdę wtedy się zdarzyło i co on sam w związku z tym czuje. Sonet ten sta­nowi dia­log Piel­grzyma z Mirzą.

Ostatni z nie­omó­wio­nych wcze­śniej sone­tów, a przed­ostatni w ory­gi­nal­nym zbio­rze, to „Ruiny zamku w Bała­kła­wie”. Jest to reflek­sja o prze­mijaniu, do któ­rej zainspi­ro­wała autora wycieczka do daw­nej twier­dzy. Nie odna­le­ziono w niej bla­sku daw­nej chwały, a jedy­nie czarne ptaki, które można porów­nać do żałob­nego kiru.

Kon­ty­nu­acje i nawią­za­nia do „Sone­tów krym­skich” odna­leźć można nie tylko w lite­ra­tu­rze, ale i muzyce czy sztuce. Motyw sonetów poja­wia się u Adama Asnyka w poetyckim traktacie „Nad głę­biami”, u Jana Kaspro­wi­cza w zbiorze sonetów „Z cha­łupy” i cyklu „Krzak dzi­kiej róży”, u Cypriana Kamila Nor­wida w utworze „Burza” i u Leopolda Staffa w „Kowalu” i „Kar­to­fli­sku”. Z kolei Bole­sław Leśmian i Karol Woj­tyła zain­spi­ro­wa­li się tytu­łem zbioru, nazy­wa­jąc swoje dzieła. Nawią­za­nia do sone­tów w malar­stwie można zaobser­wo­wać mię­dzy innymi na obra­zach: Zato­nię­cie statku „Nadzieja”, Paro­wiec w burzy śnież­nej oraz Tra­twa „Meduzy”. W muzyce sztan­da­ro­wym twórcą, który nawią­zywał do sone­tów Adama Mic­kie­wicza, jest Sta­ni­sław Moniuszko. Pamiętaj zwłaszcza o jego kantacie pod tytułem „Sonety krym­skie”.

Najnowsze