To koniec Michała Kołodziejczaka? Minister rolnictwa zabrał głos

Czy Michał Kołodziejczak ma jeszcze przed sobą polityczną przyszłość? Wokół byłego wiceministra rolnictwa narasta gigantyczne zamieszanie związane z doniesieniami medialnymi dotyczącymi jego rzekomych zachowań. O dalsze losy polityka zapytano obecnego ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego. Jego odpowiedź w porannej rozmowie na antenie RMF FM była niezwykle wymowna. Szef resortu przyznał otwarcie, że sytuacja Kołodziejczaka jest bardzo trudna, a ministerstwo podjęło już działania wyjaśniające. Cała sprawa trafiła również do prokuratury. Czy to ostateczny upadek kariery Kołodziejczaka?

Michał Kołodziejczak na tle tłumu z flagami Polski i Agrounii. O jego przyszłości politycznej przeczytasz na Eska.
Autor: Super Express Michał Kołodziejczak

Michał Kołodziejczak mierzy się z potężnym kryzysem wizerunkowym po serii nieprzychylnych publikacji. Medialna wrzawa sprawia, że wiele osób zastanawia się nad jego dalszym losem na polskiej scenie politycznej. W czwartkowej (15 października) porannej rozmowie RMF FM Tomasz Terlikowski zapytał wprost ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego, czy to ostateczny koniec jego niedawnego współpracownika z resortu. Kiedy dziennikarz naciskał w kwestii przyszłości byłego wiceministra, obecny szef resortu skomentował doniesienia w dość powściągliwy sposób. „– No nie jest ta sytuacja prosta, w której się znalazł, ale no to każdy pracuje na swoje konto, każdy pracuje na swoją przyszłość –” stwierdził Stefan Krajewski na antenie RMF FM.

Trudno traktować wypowiedź ministra jako otwarte wsparcie dla dawnego kolegi. Mimo to Krajewski nie zadeklarował jednoznacznie, że dni Kołodziejczaka w wielkiej polityce są całkowicie policzone.

Sonda
Czy Michał Kołodziejczak powinien zrzec się immunitetu?

Sprawa Michała Kołodziejczaka w prokuraturze. Ministerstwo Rolnictwa reaguje

Podczas radiowego wywiadu poruszono również wątek wewnętrznych działań sprawdzających w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi w związku z nagłaśnianymi informacjami. Stefan Krajewski przypomniał, że w przeszłości dzielił z Michałem Kołodziejczakiem identyczny szczebel w hierarchii resortowej. „– Ja byłem równorzędnym wiceministrem, kiedy był pan wiceminister Kołodziejczak sekretarzem stanu w Ministerstwie Rolnictwa –” wyjaśnił polityk.

Chwilę później szef resortu nakreślił kroki, jakie podjęto po wybuchu afery. „– Dzisiaj po doniesieniach medialnych i po kontrolach poselskich, po zapytaniach sprawdzamy wszystko, co można byłoby w tej sprawie zrobić dodatkowo. Też zostało skierowane pismo do prokuratury w tej sprawie –” powiedział minister.

Stefan Krajewski o Michale Kołodziejczaku: Nie miałem żadnych zgłoszeń

Prowadzący rozmowę chciał również wiedzieć, czy w czasie wspólnej pracy w gmachu ministerstwa pojawiały się jakiekolwiek sygnały o niepokojących zachowaniach Michała Kołodziejczaka. Minister kategorycznie zaprzeczył, aby docierały do niego takie zgłoszenia. Polityk odniósł się w ten sposób do słów jednego z działaczy rolniczych, który publicznie twierdził, że alarmował go o problemie znacznie wcześniej. „– Panie redaktorze, o tej sprawie nikt ze mną nie rozmawiał –” zapewnił Krajewski.

„– Na pewno takiej rozmowy nie było, takiego zgłoszenia nie było –” podkreślił stanowczo. Jak tłumaczył szef ministerstwa, jego relacje z byłym wiceministrem ograniczały się do kwestii czysto służbowych na spotkaniach kierownictwa resortu. Zaznaczył przy tym, że sam koncentrował się wyłącznie na powierzonych mu zadaniach i nadzorowanych departamentach.

Rozjazd | ZARZĄDZANIE STRACHEM, “ZAMACH” NA TUSKA, KLĘSKA W KRAKOWIE, KOŁODZIEJCZAK NA AUCIE

ROLKI