Tajemnicze spotkanie Kosiniaka-Kamysza z Trumpem. Schetyna dosadnie ocenia intencje prawicy

Wypowiedź Adama Bielana o pomocy w zorganizowaniu kontaktu między szefem MON a Donaldem Trumpem wywołała spore poruszenie. Grzegorz Schetyna w programie „Express Biedrzyckiej” bez ogródek ocenił, jaki jest rzeczywisty cel działań polityków prawicy w tej sprawie.

Polityk Grzegorz Schetyna podczas wypowiedzi na tle polskiego godła. O komentarzu do spotkania polityków z Donaldem Trumpem przeczytasz na Eska.
Autor: Robert Zalewski/SUPER EXPRESS Grzegorz Schetyna

Kilka dni temu Adam Bielan podzielił się w serwisie X zaskakującą informacją. Deputowany do Parlamentu Europejskiego z ramienia Prawa i Sprawiedliwości stwierdził, że wiosną ułatwił Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi kontakt z osobą postawioną znacznie wyżej w hierarchii niż Pete Hegseth, obecny kandydat na szefa Pentagonu. Krótko po tych doniesieniach sam minister obrony narodowej odniósł się do sprawy i przyznał publicznie, że faktycznie dyskutował z Donaldem Trumpem. Lider PSL odmówił jednak ujawnienia jakichkolwiek detali na temat przebiegu tej konwersacji, co z kolei zapoczątkowało lawinę spekulacji oraz kolejnych politycznych opinii w przestrzeni publicznej.

Do całej sytuacji odniósł się również szef rządu, udzielając wywiadu dla stacji TVN24. Donald Tusk potwierdził, że lider ludowców przekazał mu relację z tego amerykańskiego spotkania tuż po jego zakończeniu w marcu. Prezes Rady Ministrów kategorycznie odmówił jednak zdradzenia szczegółów, ironizując, że „to zbyt ciekawa rozmowa, żeby o niej publicznie mówić” oraz że o jej dokładnym przebiegu „kiedyś historia się dowie”. „Rozmowa miała dyskrecjonalny charakter i dlatego czuję się zobowiązany do dyskrecji. Dotyczyła raczej sytuacji wewnętrznej w Polsce, tak bym powiedział najdelikatniej” – oświadczył w tamtym momencie Donald Tusk, wzbudzając tym samym jeszcze większe zainteresowanie mediów.

Atmosferę podgrzały nieoficjalne informacje, z których wynikało, że Adam Bielan w USA dyskutował o ewentualnym przetasowaniu władzy w Polsce. Te rewelacje wywołały ogromne poruszenie wśród polityków koalicji. Zaczęto wręcz rzucać oskarżenia, zarzucając prawicy „zdradę”.

Były przewodniczący Platformy Obywatelskiej został poproszony o komentarz do tych wydarzeń przez prowadzącą program „Express Biedrzyckiej”. Grzegorz Schetyna szczerze zaznaczył, że nie zna dokładnych kulisów organizacyjnych ani samej treści wymiany zdań między amerykańskim przywódcą a Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. „Ale spraw jest nietypowa i nieoczywista” – stwierdził polityk.

„Ta rozmowa to też w języku dyplomacji, to nie oficjalne spotkanie, nic zaplanowanego, to było spotkanie small talk między Trumpem a Kosiniakiem-Kamyszem, tak jak rozumiem przy okazji ważnych uroczystości (..) i to była okazja do rozmowy. Czy rzeczywiście tam pojawiły się tam słowa, które mogłyby sugerować ingerencję USA w polską politykę? Znamy politykę wewnętrzną, wiemy, że Trump potrafi zachować się nietuzinkowo i używa argumentów, które są nieoczywiste czy szokujące” – skwitował sytuację polityk Koalicji Obywatelskiej.

Schetyna dodał, że podobne zdarzenia w USA to norma, o czym nieraz dyskutowano w Europie. Cała rzecz dotyczy komunikowania bezpośrednich amerykańskich oczekiwań:

To nie jest wymuszanie (...) Ja słyszałem o niemieckich wariantach bardzo zbliżonych, też były oczekiwania nowej koalicji, takie rzeczy się zdarzają. Dobrze, żebyśmy potrafimy je nazywać, tak samo żebyśmy potrafili nazywać polskich polityków, którzy do takich sytuacji doprowadzają. Praca polityków polskiej prawicy i ich akolitów w Białym Domu nad administracją Trumpa temu ma służyć, czyli wywołaniu ingerencji amerykańskiej w polską politykę wewnętrzną. Mam nadzieję, że to działania nieskuteczne - ocenił Grzegorz Schetyna. 

Express Biedrzyckiej | Motyka BEZ LITOŚCI dla Bielana: „To MITOMAN! Zmiana rządu to jego mokry sen”

ROLKI