Przepychanki przed Trybunałem Konstytucyjnym. Interweniowała policja, w tłumie znane twarze

Niespokojnie pod gmachem Trybunału Konstytucyjnego. Zgromadzeni manifestanci, reprezentujący m.in. Ruch Obrony Granic oraz środowiska związane z „Gazetą Polską”, starli się z funkcjonariuszami. Mundurowi skutecznie odcięli dostęp do budynku.

Policjanci odpychają protestujących przy barierkach pod Trybunałem Konstytucyjnym. O zajściu przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: Paweł Supernak/ PAP

Pod budynkiem Trybunału Konstytucyjnego wybuchły zamieszki między policją a tłumem sympatyków Ruchu Obrony Granic i klubów „Gazety Polskiej”. W zbiegowisku pojawili się czołowi politycy i prawicowi działacze, tacy jak poseł PiS Antoni Macierewicz, narodowiec Robert Bąkiewicz czy szef TV Republika Tomasz Sakiewicz.

Uczestnicy demonstracji próbują za wszelką cenę fizycznie zablokować dostęp na teren TK. Funkcjonariusze przystąpili do rozbierania barierek, co utrudniali protestujący.

W środowy poranek, 14 października, w budynku Sejmu odbyło się zaprzysiężenie Macieja Berka na sędziego TK. Procedurę z formułą „wobec prezydenta” przeprowadzono w obecności Włodzimierza Czarzastego oraz Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Na sejmowej sali zabrakło prezydenta Karola Nawrockiego.

Po wyjściu z Sejmu Berek skierował się do położonych w sąsiedztwie Sejmu biur Kancelarii Prezydenta. Po wyjściu powiedział dziennikarzom, że „złożył ślubowanie sędziego TK w formie prawnie dopuszczalnej i takiej, która faktycznie była możliwa do zrealizowania”.

- Moje ślubowanie jest adresowane, kierowane do prezydenta RP, a jego zorganizowanie w przestrzeni Sejmu wynika z uprzejmości marszałka Sejmu, w sytuacji, w której od dnia mojego wyboru, w którym powinna się rozpocząć moja kadencja, jako sędziego TK upływają kolejne tygodnie, a ja nie otrzymałem żadnej odpowiedzi ze strony prezydenta na pismo, które zostało do niego skierowane - powiedział Berek. 

Jak przekazał, „złożył na piśmie, z podpisem notarialnie poświadczonym, ślubowanie o takim tekście, którego ustawa od niego wymaga”. - Niezłożenie ślubowania przez sędziego TK, potraktowane jako odmowa jego złożenia, z mocy prawa oznacza zrzeczenie się urzędu - mówił. 

Berek ocenił, że czas, który odczekał między datą wyboru a złożeniem ślubowania „był właściwy i adekwatny do tego, żeby tę uroczystość można było przeprowadzić”. Zadeklarował, że on i inni sędziowie TK zrobią wszystko, by Trybunał zaczął realizować swoją funkcję.

ROLKI