Łukasz Gibała nokautuje w drugiej turze. Opozycja nie może opanować radości

Mieszkańcy Krakowa podjęli ostateczną decyzję w niedzielę, 11 października, wybierając Łukasza Gibałę na stanowisko prezydenta miasta. W drugiej turze przedterminowego głosowania zdeklasował on kandydatkę Koalicji Obywatelskiej, senator Monikę Piątkowską, uzyskując 62,12 proc. poparcia wobec jej 37,88 proc. Wynik ten wywołał burzę w internecie, a liczni komentatorzy oceniają go jako poważne ostrzeżenie dla obecnego obozu rządzącego.

Zgodnie z oficjalnymi i ostatecznymi statystykami Państwowej Komisji Wyborczej, lider stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców zgromadził w niedzielę dokładnie 161 184 głosy. Z kolei na jego rywalkę, wspieraną przez struktury KO i Polskiego Stronnictwa Ludowego, postawiło 98 306 krakowian. Warto przypomnieć, że dwa tygodnie wcześniej, podczas pierwszej tury, triumfator zebrał 36,38 proc. poparcia, podczas gdy Piątkowska mogła liczyć na 29,91 proc. Wskaźnik frekwencji zatrzymał się na poziomie 43,50 proc. Organizacja przedterminowego głosowania w stolicy Małopolski była koniecznością po tym, jak w maju obywatele odwołali w referendum dotychczasowego prezydenta z ramienia KO, Aleksandra Miszalskiego.

Publikacja pierwszych wyników sondażowych błyskawicznie uruchomiła falę internetowych dyskusji. Wielu polityków otwarcie wyrażało satysfakcję z takiego obrotu spraw w walce o najważniejszy urząd w mieście. Wskazywali oni przede wszystkim, że porażka kandydatki obozu władzy to czytelny znak ostrzegawczy dla ekipy premiera Donalda Tuska, który może rzutować na przyszłe decyzje wyborców.

Poseł Jacek Sasin nie przebierał w słowach, pisząc wprost: „Kraków pokazał dziś ekipie Tuska czerwoną kartkę! Nie oglądajmy się na sondaże. Prawdziwy sprawdzian czeka nas za rok. Pokora, ciężka praca i konsekwentne przekonywanie Polaków do naszego programu. Robimy swoje! Gratuluję panu @LukaszGibala ! Kraków potrzebuje zmiany na lepsze. Teraz czas na konkretne działania i realną pracę na rzecz mieszkańców.”

Podobny ton wypowiedzi przyjął Przemysław Czarnek, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na urząd premiera, który zaznaczył: „Potężna klęska KO w Krakowie! Tusk i Kosiniak-Kamysz dostają jasny sygnał: Polacy mają dość i chcą zmiany! Dziś Kraków, za rok czas na zmianę rządu w całej Polsce!”

Radości z ostatecznego rozstrzygnięcia nie ukrywała również była prezes Rady Ministrów, a obecnie europosłanka Beata Szydło. „Łukasz Gibała nowym prezydentem Krakowa! Miażdżące zwycięstwo nad kandydatką Tuska. Gratuluję! Do zwycięstwa Łukasza Gibały przyczynili się w decydującym stopniu wyborcy prawicy. Mam nadzieję, że będzie o tym pamiętał” – napisała polityk.

Głos w sprawie zabrał również Rafał Bochenek, który opublikował następujący komentarz: „Nowym Prezydentem Krakowa został @LukaszGibala To miażdżące zwycięstwo nad kandydatką Tuska pokazuje jak bardzo Mieszkańcom zależało na zmianie🙂 To nowy etap w historii miasta 😀✌️Ku przyszłości💪Gratulacje Panie Prezydencie @LukaszGibala”.

Z kolei Bogdan Zdrojewski podzielił się refleksją na temat specyfiki preferencji wyborczych w stolicy Małopolski. Polityk zwrócił uwagę, że sytuację w Krakowie należy analizować przez pryzmat zbliżającej się przyszłorocznej elekcji parlamentarnej i wyciągnąć z niej odpowiednie wnioski.

„Przyznam, że nie wiem na czym polega »fenomen« Krakowa. Wybory samorządowe w tym fantastycznym mieście zawsze były dla mnie zagadką. Pamiętam rozmowę z pierwszym prezydentem prof. Jackiem Woźniakowskim. To był 1991 rok. Był zdruzgotany. Kłopotami i polityką. Potem liczne zwroty i dziś? Życzę pomyślności miastu, bo nie tylko tak wypada, ale dlatego, że to bardzo ważne miasto. Mam też nadzieję, że ta porażka KO to bezcenna lekcja na przyszły rok. Chyba tania, oby.” – podsumował.

RAPORT - dr BARTOSZEWICZ

ROLKI