Spis treści
Jarosław Kaczyński apeluje o wielką listę Zjednoczonej Prawicy
Prezes Prawa i Sprawiedliwości wezwał do pełnej konsolidacji środowisk konserwatywnych. Najważniejszym celem tego zjednoczenia ma być sformowanie obszernego, patriotycznego sojuszu przed przyszłoroczną batalią wyborczą. Lider opozycji przekonuje, że to jedyny skuteczny scenariusz na przejęcie sterów w państwie, pokonanie ekipy Donalda Tuska oraz obronę polskiej suwerenności. Droga do tego ma prowadzić przez odrzucenie wewnętrznych sporów i personalnych dążeń.
Czwartkowe spotkanie odbyło się w gmachu krakowskiego Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. Wydarzenie zgromadziło czołowych polityków formacji, w tym wiceprezeskę ugrupowania Beatę Szydło oraz kandydata na szefa rządu Przemysława Czarnka. To właśnie tam Jarosław Kaczyński zaprezentował koncepcję „jednej wielkiej patriotycznej listy”. Przekonywał, że zlikwidowanie podziałów i stworzenie silnego bloku to jedyna szansa na realne przeciwstawienie się obecnej władzy i powrót na szczyty państwowej polityki.
Będziemy dążyli do tego, by powstała Zjednoczona Prawica, w tej szerokiej formule. Ale, jeżeli by się to nie udało, nie daj Panie Boże, to także w tej węższej – powiedział lider opozycji.
Rząd Donalda Tuska niszczy Polskę. Ostre słowa prezesa PiS
Przemówienie szefa opozycji opierało się na surowej krytyce aktualnej sytuacji politycznej. Kaczyński w mocnych słowach odniósł się do minionych trzech lat, twierdząc, że państwo polskie znalazło się w tym okresie na skraju ogromnego niebezpieczeństwa. Lider Zjednoczonej Prawicy wprost oskarżył gabinet Donalda Tuska o dewastację i wyprzedaż narodowego majątku, dodając, że niezależność Rzeczypospolitej wisi na włosku. W jego wizji obywatele powinni móc cieszyć się sukcesami zarówno na poziomie ogólnokrajowym, jak i w codziennym życiu swoich rodzin. Nadchodzące głosowanie zostało więc przedstawione jako decydujące starcie o rację stanu, któremu sprostać może wyłącznie zwarty obóz patriotyczny.
Te ostatnie trzy lata pokazały, że jest tak, iż to trwanie [niepodległego i suwerennego państwa – przyp. red.] może zostać podważone. Już zostało w jakiejś mierze zagrożone, jeszcze nie podważone, ale zagrożone – powiedział prezes Kaczyński.
Jarosław Kaczyński prosi prawicę o odrzucenie ambicji
Swoje krakowskie orędzie szef Prawa i Sprawiedliwości kierował w dużej mierze do partyjnych kolegów i sojuszników ze sceny konserwatywnej. Z jego słów jasno wynikało, że skuteczne budowanie wspólnych struktur Zjednoczonej Prawicy nie obejdzie się bez trudnych kompromisów, rezygnacji z osobistych żali oraz ukrócenia własnych aspiracji. Wezwał tym samym do pełnej mobilizacji i pracy nad stworzeniem wspólnego frontu wyborczego. Przyszłość pokaże, w jakim stopniu pozostali działacze zareagują na propozycję lidera opozycji. Finał wystąpienia przyniósł jednak sporą dawkę entuzjazmu, a inicjator sojuszu mocno zaakcentował nadzieję na ostateczny triumf.
Wszystko, co przeszkadza jedności, trzeba odrzucić. Wszystko, co wynika z naszych, mówię tu w tym wypadku o politykach, ludzkich słabości, bo przecież nikt z nas nie jest idealny, też trzeba próbować odrzucić – zaapelował.
Wierzę w sukces. Zwycięstwo Polski. Nasze zwycięstwo – podsumował prezes PiS Jarosław Kaczyński.