Spis treści
Dwa tygodnie temu krakowianie wzięli udział w pierwszej turze przedterminowych wyborów prezydenckich. Głosowanie zorganizowano jako konsekwencję majowego referendum, w którym ze stanowiska odwołano reprezentanta KO, Aleksandra Miszalskiego. Wyniki inauguracyjnego starcia prezentowały się następująco:
- Łukasz Gibała zgromadził 36,38 proc. poparcia.
- Monika Piątkowska przekonała do siebie 29,91 proc. głosujących.
- Michał Drewnicki zanotował wynik na poziomie 17,50 proc.
- Aleksandra Owca zdobyła 6,91 proc. głosów.
- Daria Gosek-Popiołek otrzymała 4,81 proc.
- Michał Klimek mógł liczyć na 4,11 proc.
- Sławomir Pietrzyk zamknął zestawienie z wynikiem 0,37 proc.
Starcie Łukasza Gibały i Moniki Piątkowskiej przed drugą turą
Dzięki takim wynikom w ostatecznej walce o urząd zmierzą się radny miejski Łukasz Gibała oraz senator Monika Piątkowska, ciesząca się poparciem Koalicji Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Mieszkańcy liczyli na telewizyjną debatę pretendentów, jednak politycy nie zdołali wypracować wspólnej koncepcji takiego spotkania.
Zamiast wymiany argumentów przed kamerami, oboje wytoczyli przeciwko sobie procesy w trybie wyborczym. Przedstawiciele Gibały pozwali Piątkowską za jej sugestie, jakoby radny planował masowe redukcje etatów w krakowskim magistracie. Wymiar sprawiedliwości uznał te twierdzenia za nieprawdziwe, nakazując kandydatce publikację sprostowania i zakazując dalszego szerzenia tych plotek.
Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać, ponieważ sztab Moniki Piątkowskiej złożył pozew przeciwko kontrkandydatowi, oskarżając go o mijanie się z prawdą w kwestii rzekomego braku jakichkolwiek zobowiązań finansowych. Sąd przychylił się do argumentacji senator KO, zmuszając Gibałę do sprostowania słów o długach i kategorycznie zakazując mu powielania fałszywych informacji na temat swojej sytuacji majątkowej.
Ostatnie godziny kampanii. Jakie plany mają Łukasz Gibała i Monika Piątkowska?
Jak kandydaci zamierzają wykorzystać końcówkę wyścigu wyborczego? Z oficjalnych zapowiedzi wynika, że oboje spędzą piątek w terenie, skupiając się na bezpośrednich rozmowach z krakowianami.
Od nocy z piątku na sobotę aż do godziny 21:00 w niedzielę obowiązywać będzie rygorystyczna cisza wyborcza. Za wszelkie próby jej złamania przepisy przewidują niezwykle surowe kary finansowe. W tym czasie bezwzględnie zakazane jest między innymi naklejanie nowych materiałów promujących, niszczenie dotychczasowych plakatów czy też prowadzenie jakichkolwiek działań sugerujących, na kogo mieszkańcy powinni oddać swój głos.