Spis treści
Prędkość składów pociągów podróżujących Centralną Magistralą Kolejową ulegnie znacznej zmianie i od 2027 roku będzie wynosić 250 km/h.
- Czas przejazdu z Warszawy do Krakowa i Katowic potrwa niecałe 2 godziny.
- Plany zakładają, że w przyszłości pociągi na tej trasie będą mknęły szybciej niż 300 km/h.
- Nowy rozkład PKP Intercity przewidziany na grudzień 2026 r. ma zagwarantować 600 kursów dziennie.
- Połączenia dalekobieżne powrócą do mniejszych miejscowości, m.in. Olecka i Łomży.
Rewolucja na torach. Z Warszawy do Krakowa pociągiem w mniej niż dwie godziny
Długo wyczekiwane przez podróżnych wieści stają się faktem. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak poinformował, że od 2027 roku na Centralnej Magistrali Kolejowej – najważniejszej osi łączącej stolicę ze Śląskiem i Małopolską – pociągi będą kursowały ze stałą prędkością 250 km/h. Oznacza to, że czas podróży z Warszawy do Krakowa, a także do Katowic, spadnie poniżej dwóch godzin.
Taka modyfikacja może wpłynąć na całkowitą zmianę preferencji komunikacyjnych Polaków, a przejazdy kolejowe staną się niezwykle konkurencyjne wobec lotów czy podróży autem.
Minister Klimczak nie ukrywa zadowolenia i zapowiadane nowości wprost określa mianem rewolucji.
To będzie całkowita rewolucja – do Katowic, do Krakowa, z Warszawy poniżej 2 godzin, a jeśli dołączymy do tego satelitarny niezawodny internet, to wiemy, że to nie jest korekta, to nie jest poprawa, to jest rewolucja i całkowita zmiana, która zachęca, żeby wsiadać do pociągów – przekonywał w rozmowie z Polską Agencją Prasową Klimczak.
Jednocześnie prędkość 250 km/h ma stanowić tylko etap przejściowy. Resort infrastruktury już teraz zdradza, że ambicje sięgają jeszcze wyżej – docelowo na tym odcinku pociągi mają jechać z prędkością przekraczającą 300 km/h, redukując czas podróży do absolutnego minimum.
Jakie pociągi pojadą 250 km/h?
Podniesienie limitów prędkości na liniach kolejowych wymaga jednak odpowiednio przygotowanego taboru. Na ten moment jedynymi pociągami na polskich torach, które technologicznie są przystosowane do jazdy z prędkością 250 km/h, są jednostki Pendolino. PKP Intercity posiada 20 takich składów, które już teraz obsługują Centralną Magistralę Kolejową.
Mimo ogromnych możliwości tych maszyn, dotychczas w codziennym ruchu pociągi te osiągały maksymalnie 200 km/h. Planowane na 2027 rok wdrożenia pozwolą wreszcie na w pełni efektywne wykorzystanie ich zaawansowanych parametrów technicznych.
Więcej połączeń i powrót pociągów PKP do mniejszych miast
Skrócenie czasu przejazdu między największymi aglomeracjami to jednak nie wszystko. Szef resortu infrastruktury obiecał, że w grudniowym rozkładzie jazdy PKP Intercity znajdzie się łącznie aż 600 połączeń każdego dnia. Oznacza to wzrost o połowę w porównaniu z danymi z 2023 roku.
Zwiększenie siatki połączeń to efekt zakupu nowych pociągów oraz odnowy istniejącej floty, a korzyści odczują nie tylko pasażerowie podróżujący pomiędzy metropoliami.
To, co bardzo cieszy to to, że na mapę kolejową Polski wracają miejscowości, które przez kilkanaście lub kilkadziesiąt lat nie miały połączeń dalekobieżnych jak m.in. Olecko, Łomża czy Działoszyn w woj. łódzkim – mówił szef resortu infrastruktury.
Rządowe założenia są wyjątkowo ambitne – planuje się, by polska kolej przewoziła w skali roku pół miliarda pasażerów. Biorąc pod uwagę statystyki – w 2025 roku pociągami podróżowało prawie 439 milionów osób – skrócenie czasów przejazdów i zwiększenie częstotliwości kursów ma stanowić magnes przyciągający kolejnych klientów.
