UOKiK nałożył blisko 150 mln zł kary na cztery znane banki

Tomasz Chróstny, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, zdecydował o ukaraniu czterech instytucji finansowych potężną grzywną w łącznej wysokości prawie 150 milionów złotych. ING Bank Śląski, Erste BP, Plus Bank oraz Bank Pocztowy stosowały w umowach niedozwolone zapisy, które dawały im prawo do jednostronnego podwyższania opłat klientom.

Tablica z napisem Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz godło Polski. O karach dla banków przeczytasz na Eska.
Autor: Shutterstock UOKiK
  • Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wymierzył czterem bankom potężną grzywnę w wysokości blisko 150 milionów złotych.
  • Powodem tak surowych sankcji są stosowane przez instytucje finansowe niedozwolone zapisy w umowach.
  • Urząd antymonopolowy przeanalizował i udostępnił argumenty, którymi banki uzasadniały wprowadzane podwyżki.
  • Tomasz Chróstny stanowczo podkreśla, że umowa z klientem nie jest wekslem in blanco.

Kary od UOKiK. Ile zapłacą ING Bank Śląski, Plus Bank i inne instytucje?

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów stanowczo zainterweniował na rynku finansowym. Instytucja wzięła pod lupę umowy oferowane przez ING Bank Śląski, Erste Bank Polska (Erste BP), Plus Bank i Bank Pocztowy. Według urzędników podmioty te posługiwały się krzywdzącymi dla klientów klauzulami, umożliwiającymi im bezpodstawne windowanie opłat.

Największą sankcję nałożono na Erste BP, który musi uiścić 80,68 mln zł. Następny w zestawieniu jest ING Bank Śląski z grzywną rzędu 63,26 mln zł. Kary nie ominęły również Banku Pocztowego, obciążonego kwotą 2,71 mln zł, oraz Plus Banku, który musi zapłacić 453 tys. zł. Sumarycznie daje to porażającą kwotę sięgającą niemal 150 milionów złotych.

Sprawa nie została jeszcze ostatecznie zamknięta. Wydane przez szefa UOKiK Tomasza Chróstnego orzeczenia nie posiadają jeszcze statusu prawomocnych. Każda z ukaranych instytucji zachowuje możliwość złożenia odwołania do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Niedozwolone klauzule w bankach pod lupą UOKiK

Głównym zarzutem wysuniętym przez UOKiK było stosowanie tak zwanych klauzul modyfikacyjnych. W praktyce oznacza to obecność w dokumentach zapisów gwarantujących bankom możliwość samodzielnego zmieniania kosztów, takich jak prowizje czy opłaty za prowadzenie rachunku. Chociaż modyfikowanie umów jest zgodne z prawem, instytucje muszą to robić w sposób transparentny i całkowicie czytelny dla każdego konsumenta.

Ukarane podmioty decydowały się jednak na wprowadzanie do umów skrajnie niejednoznacznych sformułowań. Klient nie miał szans przewidzieć, w jakim momencie i w jakiej skali wzrosną koszty obsługi jego karty, kredytu czy konta osobistego. Zdaniem państwowego urzędu tego typu niedozwolone klauzule umowne dawały sektorowi bankowemu zbyt duże pole manewru, jednocześnie godząc w interesy zwykłych obywateli. Nieprawidłowości wykryto w dokumentach dotyczących zarówno podstawowych rachunków, jak i zobowiązań hipotecznych.

Przedstawiciele UOKiK wyraźnie zaznaczają, że wszelkie modyfikacje kosztów muszą wynikać z łatwych do sprawdzenia i konkretnych uwarunkowań. Każdy podpisujący umowę musi mieć pełną świadomość, jakie dokładnie czynniki mogą wywołać podwyżkę i do jakiej maksymalnej kwoty może ona dojść.

UOKiK, BTW, LOL wiesz co oznaczają te skróty? Sprawdź, czy znasz więcej! [QUIZ]
Pytanie 1 z 10
Co oznacza skrót BTW?

Jak ING Bank Śląski i Plus Bank uzasadniały podwyżki? Przykłady UOKiK

W opublikowanym raporcie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zaprezentował konkretne przykłady zapisów, które uznano za rażąco naruszające prawo. Udowadniają one, jak ogromną swobodę w zmienianiu warunków umów dawały sobie wspomniane instytucje.

  • W dokumentach ING Banku Śląskiego widniał zapis o możliwości zmiany opłat po opublikowaniu "stanowiska" lub "innego dokumentu" przez "inny uprawniony podmiot". Według UOKiK takie sformułowania są zbyt ogólnikowe, ponieważ klient nie wie, czy mowa o decyzji prawnej urzędu, czy jedynie luźnej opinii Związku Banków Polskich. Kolejny zapis pozwalał na podniesienie opłat nawet o 200 procent, podczas gdy wskaźnik inflacji rósł jedynie o 0,3 punktu procentowego.
  • Plus Bank dawał sobie z kolei prawo do podnoszenia kosztów w sytuacji rosnących cen za energię, usługi pocztowe lub innych "kosztów ponoszonych przez Bank". Instytucja państwowa uznała, że takie niedozwolone klauzule umowne pozwalały na niemal dowolne windowanie cen, przypominając, że zwykłe ryzyko biznesowe nie może być automatycznie przerzucane na barki konsumentów.
  • Mechanizm stosowany w Erste BP opierał się na wzroście średniej pensji o 3 procent lub skoku inflacji o 0,5 punktu procentowego. Urzędnicy zwrócili uwagę, że w ostatnich latach takie wskaźniki były osiągane bezustannie, a umowa pozwalała dodatkowo na doliczanie "adekwatnych" opłat, co pozostawiało ogromne pole do interpretacji.
  • Z kolei Bank Pocztowy zastrzegał sobie możliwość zmiany cenników z powodu "rozszerzania oferty" lub "ulepszania istniejących usług". Zdaniem analityków z UOKiK taki zapis był furtką do modyfikowania najistotniejszych elementów umowy, na przykład samego sposobu spłacania rat kredytowych.

Klauzula modyfikacyjna nie może być wekslem in blanco. Jeśli bank chce zastrzec sobie możliwość zmiany warunków umowy, zasady muszą być jasne już wtedy, kiedy konsument ją podpisuje. Sama inflacja czy ogólny wzrost kosztów nie dają bankowi dowolności w podnoszeniu opłat - wskazywał prezes UOKiK.

Kara UOKiK dla banków to jasny sygnał na przyszłość

Sytuację w ostrych słowach skomentował Tomasz Chróstny, stojący na czele Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Według niego sektor bankowy nie ma prawa traktować podpisanych dokumentów jako czeków bez pokrycia, w których można do woli manipulować kwotami na niekorzyść klienta.

Olbrzymia kara UOKiK dla banków ma stanowić wyraźne ostrzeżenie dla całej branży finansowej w Polsce, pokazując, że stosowanie podobnych mechanizmów będzie surowo karane. Zwykły obywatel musi mieć stuprocentową pewność, że raz zaakceptowane zasady finansowe nie ulegną drastycznej zmianie bez podania konkretnych i uzasadnionych przyczyn.

EKG 2026 - Tomasz Chróstny, prezes UOKiK

ROLKI