Spis treści
W Portugalii nasila się społeczny opór wobec rosnących kosztów najmu nieruchomości. Z czwartku na piątek serce Porto zalały tłumy demonstrantów, w większości młodych. Uczestnicy domagają się przystępnych cenowo mieszkań oraz zdecydowanych zmian w dotychczasowej polityce gabinetu Luísa Montenegro. Tłum wrócił na ulice po czwartkowej akcji służb, podczas której – jak podają medycy – rannych zostało 39 osób, w tym dwie w stanie krytycznym.
Młodzi domagają się tanich mieszkań. Tłumy w centrum Porto
Plac Jana I Dobrego w sercu Porto rozbrzmiewał okrzykami domagającymi się tanich mieszkań i zakończenia przemocy. Demonstracja była przedłużeniem wydarzeń z ubiegłej soboty, gdy protestujący rozbili obozowisko i rozpoczęli okupację terenu.
Dla manifestujących największą bolączką jest malejąca dostępność lokali na wynajem. Ich argumentacja opiera się na tym, że wzrost kosztów życia i czynszów znacząco przewyższa możliwości finansowe obywateli, a rząd jest w tej kwestii opieszały. Do protestów dołączyła także lewicowa opozycja. Jednak to młodzi ludzie, którzy z trudem są w stanie opłacić własne cztery kąty, najgłośniej wyrażają swój sprzeciw.
Brutalna akcja policji w Porto. 39 osób poszkodowanych
W czwartkowy poranek funkcjonariusze postanowili zlikwidować rozbite od kilku dni obozowisko. Służby użyły siły, w wyniku czego poszkodowanych zostało 39 osób. Stan dwóch określono jako ciężki. Te poranne zamieszki sprowokowały kolejne tłumy do wyjścia na ulice minionej nocy. Żądania protestujących poszerzyły się o zaprzestanie brutalnych interwencji policji. Ostatecznie, tuż po północy, demonstrujący zadeklarowali zwinięcie namiotów z placu, jednak problem mieszkaniowy nadal pozostaje kością niezgody.
Rekordowe stawki czynszów w Portugalii. Ile kosztuje mieszkanie?
Problem świetnie obrazują statystyki z rynku nieruchomości. W II kwartale tego roku uśredniona stawka za wynajem wyniosła zawrotne 10,17 euro za metr kwadratowy, notując skok o ponad 10 procent względem poprzedniego roku.
Dla przeciętnego wynajmującego oznacza to wydatek rzędu prawie 509 euro miesięcznie za 50-metrowe mieszkanie. Wynajem 70-metrowego lokalu to już koszt rzędu niemal 712 euro. To tylko średnie wyliczenia, ponieważ w większych miastach stawki potrafią być jeszcze wyższe.
Przepaść między cenami czynszów a zarobkami obywateli wywołała falę protestów. Demonstranci alarmują, że wynajem mieszkania pochłania coraz większą, trudną do udźwignięcia część ich domowych budżetów.
Rząd w ogniu krytyki. Protestujący nie odpuszczają
Manifestujący domagają się od rządu podjęcia szybkich i skutecznych kroków, które zahamują kryzys mieszkaniowy. Obwiniają premiera Luísa Montenegro o brak reakcji na trudną sytuację finansową społeczeństwa. Do gniewu wywołanego cenami czynszów doszło jeszcze oburzenie z powodu brutalnych działań policji. Nocna eskalacja protestów dobitnie udowodniła, że problem jest o wiele głębszy. I choć obozowisko zniknęło z centrum Porto, konflikt nie wygasł, a obywatele wciąż domagają się konkretnych rozwiązań.