Rząd szykuje nowy podatek. Koncerny energetyczne zapłacą więcej

2026-09-03 7:24

Minister Miłosz Motyka zapowiada nowy podatek od nadzwyczajnych zysków dla koncernów energetycznych, tym razem jednak bez działania prawa wstecz. To ważna zmiana w obliczu wcześniejszego zablokowania podobnej ustawy przez prezydenta.

Premier Donald Tusk przy stole z laptopem na tle flag. O nowym podatku dla firm energetycznych przeczytasz w Eska.
Autor: Pawel Wodzynski/ East News

Nowe plany rządu na opodatkowanie firm

  • Rząd zapowiada wprowadzenie podatku od nadzwyczajnych zysków dla sektora energetycznego.
  • Nowe przepisy nie będą działać z mocą wsteczną.
  • Wcześniejszy pomysł odrzucił prezydent, właśnie z powodu retroaktywności.
  • Gabinet pracuje dodatkowo nad czasowym podwyższeniem podatku CIT dla gigantów tej branży.

Ekipa Donalda Tuska nie porzuca koncepcji objęcia dodatkową daniną największych graczy na rynku energii. Zgodnie ze słowami Miłosza Motyki, w resorcie energii trwają prace nad nowym rozwiązaniem. Kluczowa różnica polega na tym, że tym razem nowe przepisy nie będą działać wstecz. Podatek uderzy tylko w te nadzwyczajne zyski, które koncerny wypracują w przyszłości.

Ta zmiana ma uchronić przepisy przed wetem głowy państwa. Miłosz Motyka akcentuje, że nowa ustawa będzie klarowna i czytelna dla biznesu.

-

Drugi krok to założenia podatku od nadmiarowych zysków, bez retroaktywności, czyli w momencie, w którym koncerny generują taki nadzwyczajny zysk

Sprawdź swoją wiedzę o budownictwie energooszczędnym
Pytanie 1 z 10
Czy pojęcie budynek pasywny oznacza to samo co budynek helioaktywny?

– powiedział minister energii Miłosz Motyka podczas briefingu w Sejmie.

Zaznaczył ponadto, że resort skupia się aktualnie na wyznaczeniu poziomu dochodów, które można by określić jako "nadzwyczajne". Wskazał również, że analogiczne rozwiązania skutecznie funkcjonują już w innych państwach.

Dlaczego Karol Nawrocki zablokował poprzednią ustawę?

Rządząca koalicja już wcześniej próbowała opodatkować ekstra zyski branży energetycznej. Jednak w lipcu 2026 roku prezydent Karol Nawrocki odesłał ustawę do Trybunału Konstytucyjnego.

Poszło o kwestię działania prawa wstecz. Pierwotny projekt przewidywał opodatkowanie okresu między marcem a grudniem 2026 roku. W praktyce nakładało to na firmy obowiązek zapłaty podatku od pieniędzy zarobionych jeszcze przed uchwaleniem nowych regulacji.

Karol Nawrocki ocenił, że takie rozwiązanie łamie konstytucyjne zasady. Deklaracja ministra Miłosza Motyki o braku retroaktywności w nowym projekcie to wprost reakcja na zarzuty prezydenta.

Podwyżka CIT dla branży energetycznej

Oprócz nowej daniny gabinet Donalda Tuska rozpatruje jeszcze jedną opcję sięgnięcia po pieniądze koncernów energetycznych i paliwowych. Ministerstwo Finansów szykuje plan tymczasowego podwyższenia podatku CIT dla największych firm. Środki z tej podwyżki mają wspomóc przemysł energochłonny, najbardziej dotknięty przez wysokie rachunki za prąd.

Projekt zakłada, że dla firm z branży z przychodami powyżej 50 mln euro, podatek CIT wzrośnie w 2027 roku do poziomu 30 proc., a w kolejnych latach będzie systematycznie obniżany. Zgodnie z planem zaprezentowanym przez ministerstwo:

  • w 2027 roku stawka wyniesie 30 proc. (obecnie to 19 proc.),
  • w 2028 roku spadnie do 26 proc.,
  • w 2029 roku wyniesie 23 proc.

Z kolei w 2030 roku podatek CIT ma ponownie wynosić obecne 19 proc.

MOTYKA: Nawrocki polemizuje z logiką i faktami

ROLKI