Spis treści
- Rafał Trzaskowski bezlitośnie ocenia pierwszy rok kadencji prezydenta Karola Nawrockiego.
- Według włodarza stolicy, głowa państwa celowo utrudnia pracę rządu Donalda Tuska i nie posiada własnej wizji politycznej.
- Serwis money.pl szacuje, że blokowanie ustaw mogło kosztować budżet 7 miliardów złotych.
- Karol Nawrocki przekonuje z kolei, że jego decyzje ratują obywateli przed nowymi podatkami.
Rafał Trzaskowski krytykuje prezydenta. Karol Nawrocki skupiony na walce z rządem
Minęło równe dwanaście miesięcy, od kiedy Karol Nawrocki zasiadł w Pałacu Prezydenckim po wygranej kampanii w 2025 roku. Jego ówczesny kontrkandydat, który już dwukrotnie poniósł porażkę w wyścigu o najważniejszy urząd w państwie, nie szczędzi mu dzisiaj ostrych słów. W wywiadzie udzielonym portalowi Business Insider Polska Rafał Trzaskowski stwierdził, że nowa głowa państwa angażuje wszystkie siły w walkę z rządem Donalda Tuska, całkowicie zapominając o realizacji autorskiego programu. Przedstawiciel Koalicji Obywatelskiej uważa, że aktywność prezydenta to wyłącznie celowa obstrukcja polityczna.
Prezydent Warszawy, recenzując ostatni rok urzędowania Karola Nawrockiego, zauważył u niego polityczną determinację. Jednocześnie wytknął mu absolutny brak jakichkolwiek pozytywnych propozycji dla Polski.
Nie sposób odmówić panu prezydentowi determinacji i siły politycznej, problem w tym, że nie widzę u niego skrawka pozytywnej agendy. Nastawił się wyłącznie na blokowanie za wszelką cenę wszystkich działań rządu. Nawet nie próbuje udawać, że ma inny cel – powiedział Trzaskowski w rozmowie z Business Insider Polska.
Działacz samorządowy zestawił również aktualnego prezydenta z jego poprzednikiem. Wyjaśnił, że Andrzej Duda, pomimo oczywistych partyjnych sympatii, potrafił w kluczowych dla Polski sprawach stanąć ponad podziałami.
Z perspektywy czasu muszę przyznać, że nawet Andrzejowi Dudzie się to udawało — przynajmniej w sprawach obronności i wspierania Ukrainy. [...] Prezydent Duda na pewno nie zablokowałby SAFE-u – ocenił Trzaskowski.
Wyliczenia serwisu money.pl. Prezydent Karol Nawrocki kosztował budżet 7 mld zł?
Słowa Rafała Trzaskowskiego to jedna strona medalu, ale portal money.pl popiera tę krytykę konkretnymi danymi finansowymi. Od momentu objęcia urzędu 6 sierpnia 2025 roku, Karol Nawrocki zawetował aż 41 ustaw, a dwa kolejne dokumenty odesłał do Trybunału Konstytucyjnego bez swojego podpisu. Dziennikarze ekonomiczni twierdzą, że tak duża liczba zablokowanych aktów prawnych ma potężne konsekwencje dla państwowej kasy.
Z analiz money.pl wynika, że prezydenckie blokady mogły pozbawić tegoroczny budżet nawet 7 miliardów złotych. Ta ogromna kwota bierze się przede wszystkim z wetowania regulacji, które miały przynieść państwu nowe wpływy. Wśród odrzuconych projektów znalazły się m.in.:
- wzrost opłaty cukrowej,
- zwiększenie akcyzy na napoje alkoholowe,
- uszczelnienie przepisów dotyczących fundacji rodzinnych,
- podatek od ponadwymiarowych zysków dla koncernów paliwowych.
Karol Nawrocki odpiera ataki. Prezydent uderza w rząd Donalda Tuska
Karol Nawrocki widzi swoje decyzje ustawodawcze w zupełnie innym świetle i nie zgadza się z oceną środowiska rządzącego.
Reagując na oskarżenia o powodowanie miliardowych strat, głowa państwa zapewnia, że jej ruchy nie są obciążeniem dla kraju, lecz służą bezpośredniej ochronie oszczędności Polaków. Prezydent tłumaczy, że wetując ustawy o charakterze podatkowym, zaledwie broni społeczeństwa przed finansowymi pomysłami ekipy Donalda Tuska.
W sierpniu, podczas jednego z otwartych spotkań, polityk odniósł się bezpośrednio do zarzutów o koszty swoich decyzji.
Od kilku dni słyszymy, że prezydenckie weta kosztują miliardy złotych. To kłamstwo i czysta manipulacja. Weta nic nie kosztują Polaków. Weta chronią Polaków przed kolejnymi podatkami, opłatami i sięganiem do ich kieszeni – tłumaczył prezydent Karol Nawrocki.
Prezydent wyraził się nad wyraz stanowczo. Zaznaczył, że nie akceptuje strategii, w której błędy rządu i braki w budżecie rekompensuje się nakładaniem na obywateli nowych danin.
Nie zgadzam się z filozofią: brakuje pieniędzy, więc zabierzmy więcej Polakom. Jednocześnie oczekuję odpowiedzi na pytanie, co zrobiliście z pieniędzmi, które już obywatele dali? – dodał prezydent, kierując swoje słowa w stronę gabinetu Donalda Tuska.
Tym samym pierwszy rok urzędowania Karola Nawrockiego mija pod znakiem bezkompromisowego starcia z Radą Ministrów, a wszystko wskazuje na to, że polityczny konflikt w Polsce nieprędko znajdzie swoje rozwiązanie.