Szczepienia dzieci trwają. Zainteresowanie małe. Dzieci, rodzice i lekarze apelują [AUDIO, RELACJA]

2021-12-22 12:39
Obowiązkowe szczepienia dla dzieci?
Autor: Mateusz Kasiak lek. med. Dorota Starownik, SPSK4

W szpitalu przy Jaczewskiego w Lublinie - w jednym z największych punktów szczepień w regionie - miejsca zajęte są do końca roku, zainteresowanie jednak nie takie duże. Powodem jest nadal mała liczba rejestracji.

Szpital szczepi dwa razy w tygodniu po dziesięcioro dzieci. Obecnie placówka prowadzi zapisy na styczeń. Jak mówi nam Alina Pospischil, rzeczniczka SPSK4, zainteresowanie jest jednak umiarkowane. - Personel otrzymuje oczywiście zapytania o możliwość szczepień, wciąż mamy dużo wolnych miejsc. W razie dużego zainteresowania, powiększymy personel szczepiący - tłumaczy.

Choć do punktu zgłaszają się głównie dzieci starsze, obecnie szlaki przecierają dzieci medyków. Jak zauważa lek. rodzinna  Dorota Starownik, widać że świadomość w tej grupie jest zdecydowanie wyższa.

- Przede wszystkim mamy dzieci w różnym wieku, a więc podejście rodzin lekarski jest zupełnie inne. Ale widać też, że są to wybory samych dzieci. Ostatnio miałam 10-latka, który powiedział, że widząc w domu postawę rodziców wobec choroby, ich relacje czy przebieg choroby zdecydował się na szczepienie - tłumaczy.

Świadomą decyzję o szczepieniu podjęły 8-letnia Emilia i 11-letnia Julia. - Będę bardziej odporna na wirusa - mówi nam Emilka. - Zdecydowanie jest mniejsze prawdopodobieństwo choroby. Trzeba też w końcu na stałe wrócić do normalności. W moim przypadku to nauka stacjonarna - podkreśla Julia. 

- Ani przez chwilę się nie wahaliśmy. Kiedy pojawiła się decyzja o dopuszczeniu szczepionki, podjęliśmy z mężem decyzję o zaszczepieniu córek. Były oczywiście rozmowy z dziećmi. Pomogło też to, że mąż pracuje w systemie ochrony zdrowia - wyjaśnia pani Monika, mama małych pacjentek.

Tata dziewczynek to prof. Wojciech Dąbrowski, szef Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii SPSK4. Lekarz na co dzień walczy z COVID-19 na pierwszej linii frontu.

- To kwestia odpowiedzialności społecznej. Dzieci należy uczyć tej odpowiedzialności od początku. Moim zdaniem każde dziecko powinno być szczepione przeciw COVID, podobnie jak i przeciw innym chorobom. To choroba zagrażająca całym społeczeństwom. To obowiązek nie tylko dorosłych, ale i dzieci - mówi prof. Dąbrowski. - Te szczepienia powinny być obowiązkowe - podkreśla.

Przypomnijmy, dzieciom podawany jest preparat Pfizera, ale w mniejszej 10 mg dawce. Rejestracja odbywa się podobnie jak w przypadku dorosłych, np. przez infolinię 989.

Zaszczepiony uczeń lub przedszkolak nie trafia na dziesięciodniową kwarantannę, kiedy w klasie lub w grupie pojawia się przypadek zachorowania na COVID-19.

Dzieci szczepią się chętnie i apelują do rówieśników. Relacja Mateusza Kasiaka z akcji szczepień dla najmłodszych. Posłuchaj:
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE