Sąd

i

Autor: Pexels

Wraz z kochankiem miała brutalnie zamordować męża. Oskarżeni odwołali się od wyroku

2023-03-03 13:10

Przed Sądem Apelacyjnym w Łodzi zapadnie wkrótce wyrok ws. głośnego zabójstwa w Łowiczu. We wcześniejszej instancji Marzena B. i Mariusz S. zostali uznani za winnych zamordowania męża kobiety i zostali skazani na 25 lat więzienia. Oboje jednak odwołali się od wyroku.

Do głośnego zabójstwa doszło w 2017 roku w Łowiczu. Jak ustalili śledczy, w nocy z 26 na 27 listopada doszło do awantury pomiędzy Marzeną B. i jej 41-letnim wówczas mężem – Mironem B. Relacje między małżonkami od dłuższego już czasu nie były najlepsze i małżeństwo było w trakcie postępowania rozwodowego. Feralnej nocy Marzena B. powiadomiła o kłótni z mężem swojego kochanka. Mariusz S. szybko pojawił się w mieszkaniu małżeństwa. Kochankowie ogłuszyli Mirona B. przy użyciu paralizatora, a następnie pobili go i udusili. Mariusz S. wywiózł ciało zamordowanego 41-latka samochodem, a kobieta w tym czasie usiłowała zatrzeć ślady zbrodni w mieszkaniu.

30 listopada Marzena B. została zatrzymana i usłyszała zarzut zabójstwa. Jej kochanek - Mariusz S. - został namierzony i zatrzymany na terenie Niemiec w styczniu 2018 roku. Dopiero też na początku stycznia 2018 r. odnaleziono zwłoki zamordowanego 41-latka. Ciało mężczyzny – już w stanie rozkładu – ukryte było w wynajmowanym garażu w Łodzi.

Pierwszy wyrok w sprawie zabójstwa zapadł we wrześniu 2019 roku. Sąd Okręgowy w Łodzi skazał wówczas Mariusza S. na 25 lat więzienia. Marzena B. została natomiast uznana winną jedynie zacierania śladów i skazana na 4,5 roku więzienia. Po tym wyroku Sąd Apelacyjny w Łodzi cofnął sprawę do ponownego rozpatrzenia w pierwszej instancji. W lipcu 2022 r. Sąd Okręgowy w Łodzi (w innym już składzie) uznał, że oboje oskarżeni są winni zabójstwa, które popełnili z premedytacją i skazał oboje na 25 lat więzienia.

Skazani odwołali się od wyroku i sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Łodzi, gdzie 2 marca odbyła się rozprawa. Jak informuje Dziennik Łódzki, obrońca Mariusza S., podkreślał, że proces był poszlakowy i wnioskował o uniewinnienie mężczyzny. Natomiast adwokat Marzeny B. złożyła wniosek o zmianę kwalifikacji czynu kobiety, co przełożyłoby się na łagodniejszy wyrok. Wątpliwości co do winy oskarżonych nie miał prokurator, który wnioskował o utrzymanie wyroku 25 lat pozbawienia wolności. Wyrok ma zostać ogłoszony 15 marca.

Chwile grozy na stacji benzynowej