Pamiętacie makatki? Teraz możecie je podziwiać w łódzkim Muzeum Włókiennictwa

2022-12-14 10:15

Makatki, które pamiętamy z domów naszych babć i dziadków, można podziwiać na wystawie w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi. „Kto się myje długo żyje” , „Szczęście gości w domu wciąż, gdy pomaga żonie mąż” - to tylko niektóre sentencje haftowane czy drukowane na tych praprzodkach współczesnych memów.

Pamiętacie makatki z wesołymi sentencjami i przysłowiami, które wisiały w domach naszych babć i dziadków? Kiedyś dekorowano nimi wnętrza domów, ale miały też bardziej praktyczny cel - chroniły ściany przed zabrudzeniem i dzieliły całe mieszkanie na sekcje: do jedzenia, do gotowania czy też do mycia.

- Na makatkach zwykle są jakieś scenki rodzajowe. Musi być sentencja, musi być jakieś przedstawienie i bordiura czyli ozdobne obramowanie, ale co przedstawia, to zależy już od tego, gdzie ta makatka miała się znaleźć – wyjaśnia Joanna Fijoł z Działu Przemysłu Włókienniczego Centralnego Muzeum Włókiennictwa w Łodzi.

„Gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść”, „Zimna woda zdrowia doda”, „Gotuj dobrze nie żartuję, potem z tobą poflirtuję”, „Szczęście gości w domu wciąż, gdy pomaga żonie mąż” - to tylko niektóre sentencje haftowane czy drukowane na bawełnianych makatkach. Przysłowia te miały przesłanie dydaktyczne, były spisem moralnych norm i zasad, jakimi należy kierować się w życiu.

- Ostatnio mamy powroty do takich elementów retro, więc nawet w nowoczesnych mieszkaniach czasem ktoś makatkę przemyci i wkomponuje w nowoczesne meble - mówi Joanna Fijoł.

Na makatkach często pojawiały się napisy zachęcające do korzystania z wody - do jej picia oraz do częstego mycia się: „Świeża woda zdrowia doda”, „Woda i mydło najlepsze bielidło”, „Myj się zimną wodą - będziesz piękną i młodą”, „Kto się myje długo żyje”.

- Łodzianie z dużym szacunkiem odnosili się kiedyś do wody, dlatego że w naszym mieście zawsze jej brakowało - podkreśla Miłosz Wika, rzecznik łódzkich wodociągów. - Czerpano wodę z płytkich studni, które często wysychały. Ta woda była bardzo złej jakości, była zanieczyszczona chemicznie, bakteriologicznie. Woda w naszych kranach (w sieci miejskiej) pojawiła się dopiero po II wojnie światowej, ale wówczas też mieszkańcom Łodzi odbierano tę wodę - dławiono ciśnienie w sieci i wodę kierowano na potrzeby fabryk włókienniczych.

Łódzkie makatki można oglądać na wystawie „Łódzkie Mikrohistorie. Ludzkie Mikrohistorie” w Łódzkim Parku Kultury Miejskiej w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi.

- Makatka to taki praprzodek współczesnego mema - dodaje Miłosz Wika. - Był jakiś obrazek, jakaś scenka rodzajowa i do tego jakieś śmieszne hasło, przysłowie.

Niesamowita akcja pracowników ZOO w Poznaniu
Nasi Partnerzy polecają

Materiał Partnerski

Materiał sponsorowany

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE