Łódź. Był zakażony koronawirusem. Sfałszował test żeby dostać się do samolotu!

2021-09-08 8:52
Ryanair uruchamia nowe połączenia lotnicze z Polski
Autor: pixabay.com, zdjęcie ilustracyjne Ryanair uruchamia nowe połączenia lotnicze z Polski

39-letni obywatel Wielkiej Brytanii został zatrzymany na lotnisku w Łodzi przez pograniczników. Mężczyzna złamał kilka obowiązujących przepisów sanitarnych. Mimo zakażenia koronawirusem, usiłował wrócić do swojego kraju, okazując podczas odprawy sfałszowany przez siebie wynik testu na COVID-19.

Brytyjczyk został zatrzymany przez funkcjonariuszy Straży Granicznej podczas odprawy paszportowej przed poniedziałkowym lotem z Łodzi do Nottingham w Anglii, o czym poinformowała rzeczniczka Komendanta Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej por. Dagmara Bielec-Janas.

Mężczyzna przyleciał do Polski trzy dni wcześniej, okazując zaświadczenia o szczepieniu przeciwko COVID-19. Według procedury sanitarnej taki dokument zwalniał podróżnego z przymusowej kwarantanny na terytorium Polski, jednak przy powrocie do Wielkiej Brytanii podróżny zobowiązany jest posiadać aktualny test na COVID-19 wykonany 72 godziny przed przylotem.

- 39-latek poddał się testowi, który akurat w jego przypadku wyszedł pozytywny. Jak oświadczył, kierując się chęcią szybkiego powrotu do domu, postanowił przerobić wydruk testu, zmieniając w nim oznaczenie pola z wynikiem "positive" na pole "negative", w ten sposób umożliwiając sobie wejście na pokład samolotu do East Midlands – wyjaśniła rzeczniczka.

To się jednak nie udało, ponieważ w trakcie kontroli okazało się, że obywatel Wielkiej Brytanii figuruje w systemie jako osoba podlegająca do końca tygodnia izolacji domowej.

Teraz czekają go poważne konsekwencje. W związku z tym, że będąc świadomym zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 próbował podstępem podróżować środkiem transportu zbiorowego, stwarzając tym samym realne zagrożenie dla życia lub zdrowia ponad dwustu osób, w tym pasażerów i obsługi lotniska, z którymi miał kontakt w budynku terminala w trakcie odprawy, usłyszał zarzuty spowodowania zagrożenia epidemiologicznego i szerzenia się choroby zakaźnej oraz sfałszowania dokumentu. Czyny te zagrożone są karą więzienia od 6 miesięcy do lat 8.

Za świadome złamanie warunków odbywania izolacji został dodatkowo ukarany mandatem karnym w wysokości 500 zł. Wobec Brytyjczyka skierowano wniosek do sądu o umieszczenie go w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców oraz wszczęto postępowanie administracyjne zmierzające do wydania decyzji o zobowiązaniu do powrotu.

Raport z Anteny 07.09
Nasi Partnerzy polecają

Materiał Partnerski

Materiał sponsorowany

Materiał Partnerski

Materiał sponsorowany

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE