Halo, pogotowie? Nie mogę wypłacić pieniędzy. Co grozi za bezpodstawne wezwanie karetki?

i

Autor: Pixabay.com

"Halo, pogotowie? Nie mogę wypłacić pieniędzy". Co grozi za bezpodstawne wezwanie karetki?

2022-09-16 15:37

Pomyłka, brak wiedzy, chora papuga, zamknięta poczta. Ludzie dzwonią na numer alarmowy z różnymi sprawami, zajmując linię telefoniczną osobom naprawdę potrzebującym pomocy. Każde takie wezwanie wiąże się z konsekwencjami.

Zespoły ratownictwa medycznego są często wzywane bezpodstawne, a telefony dotyczą spraw, którymi mógłby się zająć lekarz podstawowej opieki zdrowotnej lub wynikają z niewiedzy dzwoniących. Każdy wyjazd do osób, które nie wymagają pomocy medycznej, potencjalnie może przeszkodzić w ratowaniu naprawdę potrzebującego pacjenta. Niektóre telefony potrafią zdezorientować nawet doświadczonych dyspozytorów.

- Nawet całkiem niedawno taka sytuacja miała miejsce. Pani wezwała karetkę, ponieważ nie mogła wypłacić pieniędzy z placówki pocztowej, która była zamknięta. To była taka najbardziej kuriozalna sytuacja w ostatnim czasie. Jednak najczęstsze są sytuacje, kiedy ktoś dzwoni na 999, myśląc, że się łączy z pogotowiem energetycznym - mówi Mariusz Kowalczyk, dyspozytor medyczny numeru alarmowego 999.

To jednak nie było najbardziej absurdalne wezwanie pogotowia w historii. Zdarzyło się, że karetka jechała do umierającej papugi czy rannego psa, ponieważ telefonujące osoby nie wspomniały, że "Kubuś" czy "Maciuś" to zwierzęta. Jak twierdzi dyspozytor, tego typu problemy wynikają zwykle z pomyłek dzwoniących, którzy przez to blokują linię telefoniczną.

- Telefonów jest dużo, głównie dotyczą one problemów medycznych, a jeśli dotyczą czegoś innego, to zazwyczaj są to pomylone służby. Ludzie nie wiedzą do czego służy numer 112, nie wiedzą z kim się łączą, dzwoniąc pod ten numer i 999. Z tego najczęściej wynikają te pomyłki - mówi Mariusz Kowalczyk.

Zdaniem dyspozytora, problemem może być niewystarczająca akcja edukacyjna.

- Może takie sytuacje nie są bardzo częste, ale dziwi mnie fakt, że w ogóle się zdarzają. Mogłoby się wydawać, że każdy wie, do czego służą numery alarmowe. Jest to mocno nagłaśniane, a i tak zdarza się, że ludzie nie wiedzą, gdzie i do kogo dzwonią – dodaje Mariusz Kowalczyk. - Nie każdy dzwoniący zdaje sobie także sprawę z konsekwencji bezpodstawnego wezwania pogotowia.

Każdy, kto bez podstawy blokuje telefoniczny numer alarmowy, utrudniając pracę centrum powiadamiania ratunkowego, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1500 zł.

PARADA WOLNOŚCI Łódź 2022