Hala Targowa

i

Autor: Katarzyna Pustułka / krakow.pl

wiadomości

Kraków. Robert Makłowicz chce Hali Targowej jak w Hiszpanii. "Nie chcemy tu hipsterskiej Hali Koszyki"

2024-04-02 16:20

Podróżnik i krytyk kulinarny Robert Makłowicz chce, aby Hala Targowa na krakowskich Grzegórzkach zyskała nowy blask i była wizytówką miasta – tak jak to ma miejsce np. w Hiszpanii. Kandydat na prezydenta Krakowa Stanisław Mazur obiecał, że zadba o to.

Makłowicz i Mazur o wspólnej wizji Grzegórzek poinformowali w poniedziałek na briefingu prasowym przy wejściu na peron kolejowy Kraków-Grzegórzki blisko centrum miasta. Obaj zwracali uwagę na – ich zdaniem - błędy i zaniechania miasta w tworzeniu przestrzeni okolic Hali Targowej.

Makłowicz podkreślił, że Grzegórzki to jego dzielnica, "miejsce z dzieciństwa". Jego zdaniem znajdująca się tu Hala Targowa powinna być wizytówką miasta, jak to ma miejsce w Hiszpanii, na Węgrzech, w Anglii czy Irlandii.

Każda dzielnica ma swoją halę targową, to są wspaniałe zabytki, pełne lokalnego handlu i gastronomii. Nie chcemy tu hipsterskiej Hali Koszyki, ale chcemy, by to miejsce poszło w kierunku Starego Kleparza – zaznaczył podróżnik.

Według Makłowicza Hala Targowa powinna zostać "przywrócona" krakowianom, a turystów przyciągać jak magnes, by można tu np. wypić dobrą kawę i kupić warzywa. Jak zauważył, "słowo +hala targowa+ ma konotacje i to wszystko można sensownie połączyć jako przestrzeń między starym Krakowem a Grzegórzkami".

Ten przystanek kolejowy to symbol bylejakości - nie działa winda, nie ma schodów ruchomych. Stacja jest nowa, a już nie pozwala na to, by skorzystały z niej osoby z niepełnosprawnościami. Mamy przestrzenie, które zostały okratowane, a mieliśmy szansę na wspaniałe panoramę miasta. Wystarczyło zrobić tu szybę, zadbać, by stacja w centrum była reprezentatywna i otwierająca perspektywy, by móc oglądać miasto z blisko trzeciego piętra - Grzegórzki, Wesołą, Stare Miasto – opisywał Makłowicz obecny rejon Hali Targowej.

Bezpartyjny kandydat na prezydenta Krakowa Stanisław Mazur zadeklarował, że jako gospodarz miasta zadba o to, by Grzegórzki zyskały nowy blask. "Nie chcemy Krakowa, którego symbolem są niedziałające windy" – powiedział.

Jak ocenił, przebudowa estakady kolejowej na Grzegórzkach nie wykorzystała potencjału tego miejsca.

Nie zabrakło pomysłu, zabrakło jak zwykle zaparcia, determinacji i pieniędzy. Zamiast placu Grzegórzeckiego i hubu komunikacyjnego, urządzono tu chaos komunikacyjny – mówił Mazur i zwrócił uwagę na "bulwersującą" jego zdaniem informację, że w Hali Targowej ma powstać klub muzyczny.

Śmigus-dyngus w wykonaniu bydgoskich morsów! Zabawa była przednia