Koronawirus: analitycy z Krakowa prognozują, szczyt zachorowań. Kiedy nastąpi?

2020-04-10 16:00 Kuba Paduch, Radio ESKA
Liczby nie kłamią. Analitycy z Krakowa prognozują, że najgorszy okres pandemii tuż za rogiem
Autor: pixabay.com Statystyki nie są optymistyczne

W Wielkanoc liczba chorych na COVID-19 osiągnie pułap 7 tysięcy, a szczyt zachorowań przypadnie w okolicach 17 kwietnia. Dużo wcześniej, niż przewiduje Ministerstwo Zdrowia. Takie dane płyną z analiz krakowskiej firmy StatSoft, która zajęła się statystycznym prognozowaniem liczby zachorowań.

Przedstawiciele firmy zapewniają, że ich model jest wyjątkowo dokładny. W ostatnich dniach błąd wyniósł około dwóch procent.

Prognozy StatSoft opierają się o dwa, skorelowane ze sobą modele analityczne. Uwzględniają one relację pomiędzy rzeczywistą liczbą zachorowań w przeszłości, prognozą i historią błędów. Profesor Andrzej Sokołowski z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, mówi, że opracowany został kolejny model. Przewiduje on, że szczyt zachorowań przypadnie na połowę kwietnia. Po tym czasie, liczba nowych zachorowań zacznie spadać.

Mniej więcej ten szczyt będzie w okolicy siedemnastego kwietnia, ale to jest na razie bardzo nieoficjalnie. To są takie pierwsze dwie, trzy próby - mówi. 

Profesor Sokołowski podkreśla, że ograniczenia w przemieszczaniu się przynoszą pożądany efekt. Zgodnie z jednym z modeli, zostając w domu „psujemy” matematyczne parametry pandemii.

Jak bronić się przed koronawirusem. Posłuchaj zaleceń immunologów. To materiał z cyklu DOBRZE POSŁUCHAĆ. Podcasty z poradami.

Wirtualne podróżowanie: zamki Małopolski warte odwiedzenia po pandemii