Jerzy Stuhr

i

Autor: AKPA

Gwiazdy

Jerzy Stuhr niedawno zszokował wypowiedzią o jeździe po alkoholu. Teraz może słono za to zapłacić!

2023-08-03 11:46

Sprawa wypadku Jerzego Stuhra powraca jak bumerang. Rozpoczął się kolejny proces, który spowodowany jest niewspółmiernością kary do czynu popełnionego przez aktora. Prokuratura chce dla 76-latka surowszego wyroku. Wszystko niedługo potym, jak aktor wypowiedział się na temat zdarzenia podkreślając, że czuje się niewinny.

Wypadek Jerzego Stuhra kolejny raz rozgrzewa polski internet. Mowa o zdarzeniu z 17 października 2022 w centrum Krakowa. Znany aktor miał kolizję ze skuterem. Po przybyciu na miejscu służb okazało się, że ojciec Macieja Stuhra miał 0,7 promila alkoholu we krwi. Tłumaczył to jednak faktem, że kilka godzin wcześniej wypił 3-4 lampki wina, a za kierownicę wsiadł tylko dlatego, że był przekonany, że alkohol wyparował z jego organizmu, ponieważ czuł się dobrze. 76-latek został uznany za winnego kolizji z motocyklistą. Na jego niekorzyść działał również fakt, że mężczyzna nie zatrzymał się ani nie udzielił pomocy poszkodowanemu. W czerwcu 2023 zapadł wyrok nakazowy, na mocy którego mężczyzna musiał zapłacić grzywnę. Aktor przyznał się do winy, miał złożyć obszerne wyjaśnienia i współpracować z organami ścigania na każdym etapie prowadzonego postępowania. Niedługo później aktor odniósł się do wypadku i zszokował wszystkich swoją wypowiedzią na łamach Plejady.

Czuję się niewinny, skończyło się na kolizji. Tak naprawdę nic nie zrobiłem, więc wewnętrznie jestem kompletnie czysty. Oczywiście denerwują mnie pomówienia i stosunek prokuratury do mojej osoby, która proponowała coraz wyższe kary i chciała mnie zjeść. Pan Ziobro ścigał pół roku. Powiedzieli, że będą to robić do końca, a ja się zastanawiam: po co? To wręcz filmowa sytuacja, ale chciałbym, żeby już się skończyła.

Someone Like Youuuu | #DokończPiosenkę 16

Jerzy Stuhr - wypadek

Kilka miesięcy po zdarzeniu Jerzy Stuhr został skazany prawomocnie za jazdę pod wpływem alkoholu. Z kolei pod koniec marca br. w trybie nakazowym wydany został kolejny wyrok - za spowodowanie przez artystę niebezpieczeństwa w ruchu drogowym. W czerwcu zapadł wyrok nakazowy, na mocy którego 76-latek musiał zapłacić 3 tys. złotych grzywny. Teraz prokuratura podnosi zarzut rażącej niewspółmierności kary grzywny do popełnionego czynu i domaga się surowszej kary. Sąd nakazał ponownie przesłuchać biegłego, który wydał opinię ws. obrażeń motocyklisty.