Depresja odebrała Marcinowi Bosakowi kawałek życia. " Nie wiem, czy to są myśli samobójcze, czy nie, ale miałem ochotę zniknąć.

2022-05-07 11:04 Joanna Dembek
Marcin Bosak
Autor: WBF

Życie Marcina Bosaka nie jest usłane różami. Musiał mierzyć się z nowotworem podczas gdy na świat przychodzili jego synowie. Z problemami próbował radzić sobie sam, jednak wtedy pojawiła się depresja. Teraz otwarcie opowiada o demonach, które niszczyły jego życie od środka.

Marcin Bosak odbył szczerą rozmowę z Marzeną Rogalską w programie „Miasto kobiet”, gdzie opowiedział o poważnych problemach zdrowotnych. Lata temu myślał, że zapadł na niego wyrok, jednak myśl o dzieciach za każdym razem podnosiła go na duchu, a teraz jest na tyle silny, aby podzielić się złymi doświadczeniami i słabościami, które mylnie uznawał na swoją siłę.

Marcin Bosak walczył z nowotworem myśląc o synu

Marcin Bosak w wieku 27 lat dowiedział o chorobie nowotworowej rdzenia kręgowego. Wówczas jego partnerką była Monika Pikuła. Para poważnie myślała o wspólnej przyszłości.

To był dosyć szczególny czas, (...) dowiedziałem się, że mam guza, ale informacja istotniejsza, która się pojawiła tego samego dnia to to, że zostanę ojcem. Monika do mnie zadzwoniła, że jest w ciąży, jak jechałem na konsultację do Łodzi. A pół godziny później dowiedziałem się, że mam guza. Myślę, że ta informacja mnie uchroniła, by nie wpaść w jakiś mrok – powiedział Marzenie Rogalskiej.

Aktor przez wiele lat szukał pomocy w Polsce, jednak okazało się to bezskuteczne i w rezultacie trafił do Belgii, gdzie czekała na niego poważna operacja. Tuż po niej Marcin włączył telefon, aby skontaktować się z rodziną, a wtedy dowiedział się, że jego żona jest w kolejnej ciąży. To dało mu siłę do dalszej walki o zdrowie. Ich pierwszy syn, Władysław przyszedł na świat w 2008 roku, natomiast drugi chłopiec, Jan urodził się w roku 2012.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maria Dębska i Marcin Bosak się rozstają. Będzie rozwód kościelny?!

Po nowotworze przyszła walka o zdrowie psychiczne: „Miałem ochotę zniknąć”

Takie obciążenie psychiczne w postaci walkę o życie, a do tego presja, aby zapewnić byt rodzinie, być dobrym ojcem i mężem, sprawiły, że Marcin Bosak zaczął się wewnętrznie poddawać. Analizował co się z nim dzieje, aż wreszcie postanowił skorzystać z pomocy specjalisty.

Nie wiem, czy to są myśli samobójcze, czy nie, ale miałem ochotę zniknąć. Zamknąć się w jakimś takim miejscu, w którym nikt mnie nie będzie widział, nikt nie będzie oceniał tego i z tą swoją słabością, bo tak to rozumiałem, gdzieś się zaszyć, w jakiejś jamie – zwierzył się aktor.

Marcin Bosak wychował się w patriarchalnym domu, w którym mężczyzna musiał być nieugięty, musiał być skałą, która twardo stoi na ziemi i jest oparciem dla innych. Wynosząc z domu takie wartości i obraz mężczyzny, który ze wszystkim radzi sobie sam, nie potrafił odnaleźć się w tak trudnej sytuacji. Teraz otwarcie mówi o depresji, a nawet stał się członkiem akcji „Wspieram Twarze depresji”, która zbiera pieniądze na walkę z problemem wśród dzieci i młodzieży.

R3hab: Kiedyś usłyszałem, że nigdy nie będę dobrym DJem
NAJNOWSZE