Życie w czerwonej strefie. Jak radzi sobie Kłodawa?

2020-10-21 16:14 Sebastian Górny
Gorzów: Kłodawa
Autor: Proklod/wikimedia.org Kłodawa, centrum wsi.

Dodatkowe obostrzenia dla mieszkańców, dodatkowe zadania dla samorządu. To skutki wprowadzenia czerwonej strefy w powiecie gorzowskim. Należąca do niego Kłodawa musi sobie z nimi radzić. Trzeba było przeorganizować pracę urzędu i właściwie całej gminy.

- Musimy sobie pomagać - opowiada o życiu w czerwonej strefie Anna Mołodciak, wójt gminy Kłodawa. Od soboty mieszkańców powiatu gorzowskiego obowiązują dodatkowe obostrzenia.Gmina musiała zadbać o odpowiednią ilość kursów autobusów szkolnych i transportu publicznego. Odwołano zajęcia dla seniorów prowadzone w świetlicach wiejskich. Mniej osób może wejść do sklepu czy kościoła. Zapewniono dodatkową pomoc osobom starszym.

Jeżeli potrzebują wyjść, a rodzina nie pomoże, to zgłaszają takie chęci. Wtedy pracownik gminnego ośrodka pomocy społecznej, albo inni seniorzy pomagają sobie nawzajem. Około 20 osób wystąpiło do nas o taką pomoc - mówi Anna Mołodciak wójt Kłodawy.

Urząd gminy pracuje, ale nastąpiły zmiany organizacyjne. Wyznaczono dwie strefy, gdzie mieszkańcy mogą załatwiać swoje sprawy. Póki co inwestycje prowadzone na terenie Kłodawy idą zgodnie z harmonogramem. Do tej pory przez pandemię gmina straciła 1 milion 200 tys. złotych ze względu na niższe od zakładanych wpływy z podatków PIT i CIT.