Wysiadł z auta i dotkliwie pobił ofiarę pałką teleskopową. Potem sam wezwał karetkę i uciekł

2020-11-27 16:36 RR
Bełchatów: Wysiadł z auta i dotkliwie POBIŁ ofiarę pałką! Potem sam wezwał karetkę i uciekł!
Autor: KPP Bełchatów Bełchatów: Wysiadł z auta i dotkliwie POBIŁ ofiarę pałką! Potem sam wezwał karetkę i uciekł!

Bełchatowscy policjanci zatrzymali 27-latka, który podczas sprzeczki o przejazd osiedlową drogą zaatakował pałką teleskopową innego mężczyznę. Pokrzywdzony został tak dotkliwie pobity, że wymagał hospitalizacji. Co najbardziej szokujące, pomoc medyczną wezwał sam atakujący! Potem zbiegł z miejsca zdarzenia, kiedy wpadł w ręce śledczych tłumaczył, że „puściły mu nerwy”.

Kryminalni z bełchatowskiej policji otrzymali informację o zdarzeniu, które miało miejsce w nocy z 21 na 22 listopada. Do ataku agresji i w efekcie pobicia doszło na osiedlu Żołnierzy POW. Funkcjonariusze ustalili przebieg zdarzenia. Okazało się, że wspomnianej nocy pokrzywdzony wracał taksówką do domu. W pewnym momencie drogę taksówce zablokował ford escort. Za kierownicą siedział mężczyzna, który nie reagował na prośby o ustąpienie przejazdu. Wtedy zainterweniował pasażer taksówki. Wysiadł i podszedł do kierowcy forda.

- Pomiędzy mężczyznami wywiązała się sprzeczka. Po chwili kierowca forda ze swojego samochodu wyciągnął metalową pałkę teleskopową i zadał kilka ciosów swojemu przeciwnikowi. Pobity mężczyzna odniósł obrażenia, więc napastnik wezwał na miejsce karetkę pogotowia, która zabrała pokrzywdzonego do szpitala - informują policjanci z KPP w Bełchatowie.

O zdarzeniu nikt nie zawiadomił policji, więc sprawca spokojnie odjechał. Policjanci szybko ustalili jego tożsamość. 27-letni bełchatowianin został zatrzymany w miejscu pracy. Kryminalni zabezpieczyli też pałkę teleskopową, którą trzymał w szafce.

- Zatrzymany tłumaczył, że podczas sprzeczki "puściły mu nerwy" i dlatego zaatakował mężczyznę pałką. 27-latek usłyszał zarzut naruszenia czynności narządów ciała na okres powyżej dni 7. Jest to przestępstwo zagrożone karą nawet do 5 lat pozbawienia wolności – dodają bełchatowscy policjanci.

Białostoccy policjanci wywlekli włamywacza spod łóżka