Zwyczaje świąteczne dawnej Warszawy. Placek dla migdałowego króla i sypanie księży owsem

2022-12-25 17:47
Święta 2022
Autor: Pixabay

Zwyczaje świąteczne zmieniają się na przestrzeni lat. Dawna Warszawa w okresie Bożego Narodzenia miała inne obyczaje niż obecna. Nie da się jednak ukryć, że były one niezwykle ciekawe, dlatego warto wiedzieć, co w tym okresie roku zajmowało naszych przodków.

Warszawa już w XIX-wieku była miastem niezwykle zróżnicowanym, które stanowiło dom dla wielu wyznań i kultur. To sprawiało, że jej zwyczaje świąteczne były siłą rzeczy bardzo ciekawe i interesujące. Trzeba też jasno powiedzieć, że znacznie różniły się one od tych współcześnie nam znanych.

Zwyczaje świąteczne dawnej Warszawy

Czas przedświąteczny w dawnej Warszawie był czasem dużego ożywienia. To akurat współcześni mieszkańcy podzielają z tymi przed nimi. Przed Świętami kupowano opłatki. W Warszawie robiono z nich ozdoby. Taką warszawską ozdobą, która była obowiązkowa i którą wieszano nad wigilijnym stołem u sufitu, była biała gwiazda zrobiona z opłatka, wieszana na włosie anielskim.

Bardzo interesującym zwyczajem, który z czasem zupełnie zaniknął, był tzn. ewangeliczki. Polegało to na tym, że w Wigilię ucząca się młodzież chodziła po domach, czytała Ewangelię i otrzymywała wynagrodzenie za to. Co ciekawe wyrażenie "chodzić z ewangeliczką" istniało przez pewien czas w potocznym warszawskim języku i oznaczało "ciężko pracować na swój kawałek chleba".

Czytaj także: Włamania w Święta Bożego Narodzenia. Policja ostrzega

Warszawa była też jednym z pierwszych miast europejskich, w którym zapanował zwyczaj ubierania choinek. Paryż wyprzedziła niemalże o sto lat. Warszawiacy uwielbiali zajadać się w Wigilię rybami. Przyrządzano m.in. szczupaka, okonie z siekanymi jajkami na twardo, liny z duszoną kapustą, karpie. Na koniec wieczerzy, tak jak dzisiaj, wręczano sobie podarki. Wigilię zamykała radosna Pasterka.

Obrzucanie księdza owsem i migdał dla migdałowego króla

Ciekawe są również zwyczaje innych dni świątecznych. Drugi Dzień Świąt poświęcony jest św. Szczepanowi. W Warszawie chodziło się na specjalne nabożeństwa, z którymi związany był obyczaj obrzucania kapłanów owsem, na pamiątkę ukamienowania świętego. Praktyka ta miała przynosić szczęście duchownemu. Zdarzało się jednak, że jeśli duszpasterz był nie bardzo lubiany, owies mieszało się z kamyczkami. Zwyczaj ten został także zakazany w okolicach powstania listopadowego.

Na zakończenie Świąt pieczono placek, który miał w środku migdał dla migdałowego króla. Trzeba przyznać, że poznawanie zwyczajów przodków budzi w człowieku pewnego rodzaju nostalgię.

Grinch z Ostrowi Mazowieckiej. Postanowił zepsuć święta, teraz ma kłopoty
Nasi Partnerzy polecają

Materiał Partnerski

Materiał sponsorowany

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE