"Stop torturom na granicy!" Marsz w obronie uchodźców w Warszawie

2021-10-17 15:53
Warszawą przeszedł marsz pod hasłem Stop torturom na granicy
Autor: fot. Alina Makarczuk Warszawą przeszedł marsz pod hasłem "Stop torturom na granicy"

Ponad tysiąc protestujących przeszło w marszu od Ronda de Gaulle'a przez Plac trzech Krzyży do Sejmu, a potem przez Plac Konstytucji do stacji metra Centrum. W ten sposób chcieli wyrazić swój sprzeciw wobec bierności polskiego rządu co do osób z Bliskiego Wschodu i Afryki, które od wielu tygodni koczują na polskiej granicy z Białorusią.

Gorąca 20 Radia ESKA – notowanie 15.10.2021

"Przyjmę uchodźcę, oddam rasistę"

To tylko jedno z haseł marszu, który przeszedł dziś ulicami Warszawy. Do tej pory to był największy protest w obronie uchodźców na polsko-białoruskiej granicy w Polsce. W marszu pod hasłem "Stop torturom na granicy" przeszło ponad tysiąc osób.Jego uczestniczki i uczestnicy domagają się zaprzestania wywózek i tzw. pushbacków stosowanych przez straż graniczną wobec koczujących na granicy. Krytykują władze za wprowadzenie stanu wyjątkowego i oskarżają rząd o pozostawienie dzieci "na głód, cierpienie i śmierć". Marsz wyruszył o 14 sprzed ronda de Gaulle'a i zatrzymał się przed Sejmem, gdzie poza przemówieniami, były też łzy i krzyki "hańba".

Nie ma naszej zgody na bierność rządzących i straży granicznej wobec ludzi, którzy są ofiarami kryzysu na granicy. Nie zgadzamy się z wywózkami ludzi do lasu, z blokowaniem dostępu do pomocy medycznej, do lekarstw, tłumaczy, lekarzy i prawników. Nie zgadzamy się na wywożenie i porzucanie dzieci w lesie. Nie ma na to naszej zgody - mówi organizator wydarzenia Marta Rawłuszko z Funduszu Feministycznego.

- Jestem chrześcijanką. Nie można patrzeć na ludzi, którzy umierają w Europie z głodu i zimna. To hańba. To wstyd - mówiła nam 70-letnia mieszkanka Warszawy. W marszu szły też rodziny z dziećmi. - Nasze dzieci doskonale wiedzą, dlaczego tu są. Wiedzą, że gdzieś niedaleko od Warszawy są inne dzieci, które cierpią przez głupotę naszych rządzących - mówił nam ojciec dwójki dzieci. Sprzed Sejmu na Wiejskiej protestujący udali się na plac Konstytucji i o godz. 16:00 skończyli protest przy stacji metra Centrum.

Czytaj także: "Hakuna Matata, nie chcemy końca świata!" Protest w obronie klimatu w Warszawie

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE